człowiek najlepsza inwestycja zmień wielkość liter wersja kontrastowa kontakt
Drukuj stronę

Prawo cywilne


 

Witam, wraz z mamą oraz bratem jestem współwłaścicielem nieruchomości. Każdy z nas  ma udział wynoszący 1/3 całości. Od pewnego czasu dochodzi między nami do nieporozumień, które są powodowane rozporządzaniem nieruchomością wspólną. Chciałabym się dowiedzieć jakie są zgodnie z obowiązującym prawem zasady rozporządzania rzeczą wspólną.

 

Szanowna Pani!

Zgodnie z art. 199 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014r., poz. 121), dalej zwanej „Kodeks cywilny”, do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interes wszystkich współwłaścicieli. Natomiast zgodnie z art. 201 Kodeksu cywilnego do czynności zwykłego zarządu rzeczą wspólną potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli. W braku takiej zgody każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego do dokonania czynności.

 

U podstaw uregulowania sposobu zarządu ustawowego leży podział czynności na czynności zwykłego zarządu i czynności przekraczające zwykły zarząd. Kodeks cywilny nie definiuje tych pojęć, pozostawiając to doktrynie i orzecznictwu. Według utrwalonego poglądu przez czynności zwykłego zarządu rozumie się załatwianie bieżących spraw związanych ze zwykłą eksploatacją rzeczy i zachowaniem jej w stanie niepogorszonym. Pozostałe czynności, które się w tych granicach nie mieszczą, należą do czynności przekraczających zwykły zarząd. Ocena, czy czynność należy do czynności zwykłego zarządu, czy też przekracza te granice, powinna być dokonywana w konkretnych okolicznościach faktycznych, nie jest bowiem możliwe przyjęcie jednolitego kryterium ich rozgraniczenia. Z literatury i licznego orzecznictwa Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że do czynności zwykłego zarządu należą między innymi: bieżące administrowanie gospodarstwem rolnym, a gdy chodzi o nieruchomości miejskie - zawieranie umów najmu lokali, pobieranie czynszu, instalowanie kanalizacji sanitarnej, opadowej i przewodów wodociągowych na gruncie stanowiącym współwłasność (uchwała SN z dnia 19 kwietnia 2002 r., III CZP 18/02, Wokanda 2002, nr 11, poz. 6). Natomiast czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu jest: zbycie rzeczy wspólnej; obciążenie jej ograniczonym prawem rzeczowym, na przykład umowa ustanowienia służebności przesyłu (por. postanowienie SN z dnia 6 lipca 2011 r., I CSK 714/10, Lex nr 897954).

Podstawa prawna: ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014r., poz. 121).

 

zaktualizowano: czerwiec 2014

 

 

Komornik sądowy prowadzi postępowanie egzekucyjne z nieruchomości dłużnika i wyznaczył drugi termin licytacji. Jeśli okaże się, że nikt nie przystąpi do licytacji, to wówczas po upływie jakiego terminu będzie można ponownie wszcząć postępowanie egzekucyjne z tej nieruchomości?

 

Szanowna Pani,
Zgodnie z art. 985 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (tj. Dz. U. z 2014 r. poz. 101 z późn. zm.) jeżeli po drugiej licytacji żaden z wierzycieli nie przejął nieruchomości na własność, postępowanie egzekucyjne umarza się i nowa egzekucja z tej nieruchomości może być wszczęta dopiero po upływie 6 miesięcy od daty drugiej licytacji. Przepis ten przewiduje obligatoryjne umorzenie egzekucji z urzędu przez komornika. W takiej sytuacji w ramach nowej egzekucji  wszystkie czynności komornik podejmuje na nowo. Od tej zasady istnieje jednak jeden wyjątek, który dotyczy opisu i oszacowania nieruchomości. Zgodnie bowiem z art. 985 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli wniosek o wszczęcie nowej egzekucji złożono przed upływem trzech lat od daty drugiej licytacji, komornik dokona nowego opisu i oszacowania tylko na wniosek wierzyciela lub dłużnika. Dłużnik może złożyć taki wniosek przed upływem dwóch tygodni od daty ponownego doręczenia mu wezwania do zapłaty, o czym należy go uprzedzić przy doręczeniu wezwania.


Podstawa prawna: art. 985 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego cywilny (tj. Dz. U. z 2014 r. poz. 101 z późn. zm.)

zaktualizowano: czerwiec 2014

 

Ponad 4 lata temu kupiłem samochód. W maju tego roku dowiedziałem się od funkcjonariuszy Policji, że auto zostało skradzione na terenie Polski ok. pół roku przed kupnem auta. Policjanci poinformowali mnie, że muszą ustalić kto jest obecnie właścicielem auta. Słyszałem jednak, że po 3 latach nabywca staje się właścicielem rzeczy. Proszę o informację czy dotyczy to mojej sytuacji tzn. nabycia kradzionego auta? Dodam, że samochód kupiłem w komisie samochodowym, który działa od kilku lat. Sprzedawca pokazał mi umowę z poprzednim właścicielem, przy zakupie otrzymałem dowód rejestracyjny oraz kartę pojazdu,  samochód przed podpisaniem umowy został sprawdzony na stacji diagnostycznej, nie miałem żadnego problemu z zarejestrowaniem auta.

 

Szanowny Panie,
Przepisy przewidują możliwość nabycia rzeczy ruchomej od osoby nieuprawnionej (czyli takiej, która nie jest jej właścicielem albo nie posiada zezwolenia właściciela na sprzedaż) nawet w sytuacji, gdy jest to rzecz skradziona (art. 169 §2 k.c.). Do nabycia dochodzi jednak dopiero z upływem 3 lat licząc od dnia kradzieży pod warunkiem, że w chwili upływu tego terminu nabywca jest w dobrej wierze (czyli nie ma świadomości, że posiadana przez niego rzecz została skradziona). Przy czym wskazuje się, że dobra wiara musi istnieć przez cały ten okres.


O dobrej wierze mówimy, gdy nabywca podjął wszelkie środki mające na celu ustalenie, że nabywany pojazd nie pochodzi z kradzieży, przy czym surowsze wymogi stosuje się do osób nabywających pojazd od osoby, która nie trudni się zawodowo sprzedażą samochodów (tak np. Sąd Najwyższy w uchwale w składzie 7 sędziów z dnia 30 marca 1992 r., sygn. akt III CZP 18/92, LexPolonica nr 296411). Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanej uchwały wyjaśnił szczegółowo, na czym powinna polegać staranność nabywcy i jakie kroki powinien podjąć, aby nie narazić się na zarzut złej wiary „Potencjalny nabywca używanego samochodu, zwłaszcza produkcji zagranicznej, powinien liczyć się z możliwością zbycia mu pojazdu skradzionego, dlatego też oczekiwać należy odeń przedsięwzięcia szeregu czynności celem upewnienia się (rozeznania) w ramach ogólnego doświadczenia życiowego oraz przeciętnego doświadczenia kierowcy-amatora co do stanu prawnego nabywanego samochodu. W praktyce oznacza to przykładowo konieczność sprawdzenia przez niego tożsamości zbywcy i jego uprawnienia do rozporządzania danym pojazdem, skontrolowania dowodu rejestracyjnego pojazdu, dokonania oględzin samochodu, w szczególności sprawdzenia numeru silnika i tabliczki znamionowej. Niekiedy konkretne okoliczności, np. zbyt niska cena oferowanego do sprzedaży samochodu, mogą nakazywać wzmożoną ostrożność nabywcy. Może przeto pojawić się potrzeba zażądania od zbywcy książeczki gwarancyjnej (chociażby celem odszukania informacji o ewentualnych zmianach właściciela), dowodu przejścia własności samochodu na zbywcę czy wreszcie dokumentacji dotyczącej sprowadzenia samochodu z zagranicy (...). Jeżeli natomiast oględziny samochodu, i to dokonane przez laika, wskazywałyby na ślady kradzieży (przerobiony numer silnika, zmiana zapisów na tabliczce znamionowej, odkształcenia zamków drzwiowych, dorabiane klucze do drzwi, różne zamki w drzwiach, bagażniku i pokrywce wlewu paliwa), wymagać należałoby od nabywcy ponadto sprawdzenia pojazdu w autoryzowanej stacji samochodowej, wyjaśnienia kwestii autentyczności dowodu rejestracyjnego pojazdu mechanicznego lub sprawdzenia policyjnej listy skradzionych samochodów”.


Mając zatem powyższe na uwadze można uznać, że skoro nabył Pan samochód od osoby trudniącej się zawodowo sprzedażą samochodów od kilku lat, sprawdził Pan zarówno umowę z poprzednim posiadaczem jak i stan techniczny samochodu w stacji diagnostycznej, a także otrzymał Pan wszelkie dokumenty samochodu i nie miał Pan żadnej wątpliwości odnośnie pochodzenia auta to z upływem 3 lat od dnia kradzieży stał się Pan właścicielem samochodu. Własność samochodu może potwierdzić Sąd w toku postępowania o ustalenie prawa własności (art. 189 k.p.c. w zw. z art. 169 § 2 k.c.).

 

zaktualizowano: czerwiec 2014

 

Na moim polu znajduje się kilka słupów wysokiego napięcia. Słyszałem, że można ustanowić odpłatnie służebność przesyłu. Jak to się odbywa?

 

Szanowny Panie,
Istnieją dwa sposoby ustanowienia służebności przesyłu. Po pierwsze, można ustanowić służebność przesyłu w drodze umowy podpisanej między właścicielem nieruchomości (użytkownikiem wieczystym) a przedsiębiorcą będącym właścicielem urządzeń przesyłowych. Jak wynika z art. 245 § 2 Kodeksu cywilnego (dalej: KC) oświadczenie woli właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości musi być sporządzone w formie aktu notarialnego. Przy składaniu oświadczenia przez przedsiębiorcę nie jest jednak wymagana ta szczególna forma. W celu zawiązania umowy o ustanowienie służebności przesyłu, potrzebne są zatem dwa zgodne oświadczenia woli: właściciela nieruchomości (użytkownika wieczystego) i przedsiębiorcy przesyłowego. Po ustanowieniu służebności przesyłu należy dokonać jego wpisu do księgi wieczystej prowadzonej dla nieruchomości, którą prawo to obciąża.


W przypadku, gdy przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, albo sam spotkał się z odmową podpisania takiej umowy po stronie właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości, zarówno przedsiębiorca jak i właściciel mogą żądać ustanowienia służebności przesyłu przez sąd. Jest to kolejny sposób ustanowienia służebności przesyłu.  W myśl bowiem art. 3052 § 1 KC, jeżeli właściciel nieruchomości odmawia zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, a jest ona konieczna do właściwego korzystania z urządzeń przesyłowych, przedsiębiorca może żądać jej ustanowienia za odpowiednim wynagrodzeniem. Podobnie sprawa wygląda, gdy właściciel spotkał się z odmową zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu. W takiej sytuacji właściciel nieruchomości może zgodnie z art. 3052 § 2 KC żądać odpowiedniego wynagrodzenia za ustanowienie służebności. W tym miejscu należy wskazać, iż roszczenie o ustanowienie służebności przesyłu nie ulega przedawnieniu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2013 r., III CZP 101/12, OSNC 2013/7-8/88).


Zgodnie z art. 626 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego (dalej: KPC) do ustanowienia służebności przesyłu na mocy orzeczenia sądu stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące ustanowienia drogi koniecznej. Wniosek o ustanowienie służebności przesyłu składa się do sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości, która ma być obciążona służebnością (art. 38 § 1 KPC). W myśl art. 626 § 2 w związku z art. 626 § 3 KPC, przed wydaniem postanowienia o ustanowieniu służebności przesyłu, sąd powinien przeprowadzić dowód z oględzin nieruchomości chyba, że okoliczności istotne dla wytyczenia służebności przesyłu są niesporne i niewątpliwe, albo że przeprowadzenie dowodu z innych przyczyn nie jest potrzebne. Przesłanką uwzględnienia wniosku przez sąd jest wykazanie, że ustanowienie służebności przesyłu jest niezbędne dla prawidłowego korzystania z urządzenia przesyłowego, a ustanowienie tej służebności w drodze umowy jest niemożliwe. W celu udowodnienia tych okoliczności należy m.in. załączyć do wniosku o ustanowienie służebności przesyłu takie dokumenty jak:
- aktualny odpis z księgi wieczystej nieruchomości, na okoliczność potwierdzenia przysługującego właścicielowi prawa własności nieruchomości,
- pismo skierowane do właściciela nieruchomości/przedsiębiorcy przesyłowego, na okoliczność stwierdzenia, że przedsiębiorca przesyłowy/właściciel nieruchomości dążył do zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu bez konieczności przeprowadzania postępowania sądowego,
- pismo, w którym właściciel/przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy o ustanowienia służebności przesyłu, na okoliczność spełnienia przesłanki niemożliwości ustanowienia służebności w drodze umowy,
- jak również inne dokumenty, na okoliczność ulokowania na nieruchomości urządzeń przesyłowych lub zamiaru ich umieszczenia.


W sprawie o ustanowienie służebności przesyłu pobiera się opłatę sądową stałą od wniosku określoną w art. 23 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CZ 38/10, Palestra 2010/7-8/265). Opłata ta wynosi 40 zł.

 

Podstawa prawna:
1. Ustawa z dnia 3 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121)
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (tekst jednolity: Dz. U. 2014r., poz. 101 ze zm.)

 

Literatura:
1. Dadańska Katarzyna A., Komentarz do art. 3051, 3052 Kodeksu cywilnego [w:] Kidyba Andrzej (red.), Dadańska Katarzyna A.,  Filipiak Teresa A.,  Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II. Własność i inne prawa rzeczowe, LEX nr 134938.


zaktualizowano: maj 2014

 

Witam. Przyjęłam spadek z dobrodziejstwem inwentarza i chciałbym uzyskać informacje dotyczące kosztów sporządzenia spisu inwentarza przez komornika.

 

Szanowna Pani,
Zgodnie z art. 53 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (tj. Dz. U. z 2011 Nr 231 poz. 1376 z późn. zm.) za dokonanie spisu inwentarza albo innego spisu majątku komornik pobiera stałą opłatę w wysokości 10% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego za każdą rozpoczętą godzinę. Pod pojęciem przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego należy rozumieć zgodnie z art. 33 ust. 1 ww. ustawy przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w roku poprzednim, ogłaszane przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski", zgodnie z art. 5 ust. 7 ustawy z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (tj. Dz. U. z 2012 r. Nr 592 z późn. zm.), stosowanego poczynając od drugiego kwartału roku przez okres pełnego roku. . Zgodnie z wyżej wskazanym przepisem ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych przeciętne wynagrodzenie miesięczne powinno być ogłaszane nie później niż do dnia 20 lutego każdego roku. Obecnie zgodnie z obwieszczeniem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 18 lutego 2014 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w 2013 r. i w drugim półroczu 2013 r. (Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” z 2014 r. poz. 158) w 2013 r. wyniosło ono 3191,93 zł. Reasumując, opłata komornika za dokonany spis inwentarza będzie uzależniona od ilości niezbędnego czasu do jego sporządzenia. Przy czym za każdą rozpoczętą godzinę pracy komornika w 2014 r wyniesie ona 10 % z kwoty 3191,93 zł.

 

Podstawa prawna:
- art. 53 i 33 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (tj. Dz. U. z 2011 Nr 231 poz. 1376 z późn. zm.),
- art. 5 ust. 7 ustawy z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (Dz. U. z 2012 r. poz. 592, z późn. zm.)
- Dziennik Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” z 2014 r. poz. 158

 

zaktualizowano: maj 2014

 

Witam, wraz z mamą wspólnie stale zamieszkiwałam w lokalu należącym do zasobu lokali komunalnych naszego miasta. Mama była głównym najemcą mieszkania składającego się z 2 pokoi. Trzy tygodnie temu moja mama zmarła. Jestem jej jedyną spadkobierczynią. Czy mając na uwadze fakt, że to moja zmarła mama była głównym najemcą lokalu komunalnego mogę wystąpić z podaniem o wstąpienie w stosunek najmu lokalu, w którym zamieszkiwałam wspólnie z mamą przez ostatnie 20 lat?

 

Szanowna Pani!

Zgodnie z art. 691 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121) w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą.

 

Zgodnie z § 2 przytoczonego powyżej artykułu wymienione w nim osoby mają prawo wstąpić w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci.

 

Mając na uwadze to, że była Pani jedyną osobą która zamieszkiwała wspólnie z Pani mamą aż do dnia jej śmierci w lokalu komunalnym, którego była ona głównym najemcą, ma Pani prawo wstąpić w stosunek najmu tego lokalu mieszkalnego.
 
Podstawa prawna: ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121).

 

zaktualizowano: kwiecień 2014

 

Niedawno zmarł ojciec mojego syna (mój były partner). Mój syn był jedynym dzieckiem zmarłego. Zmarły nie był również żonaty. Syn przyjął spadek. Czy rodzicom zmarłego należy się zachowek?

 

Szanowna Pani,
Zgodnie z art. 991 § 1 Kodeksu cywilnego (dalej: KC) zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo, jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek). W przedstawionej przez Panią sytuacji rodzice zmarłego byliby powołani do spadku z ustawy, gdyby zmarły nie pozostawił syna. W myśl bowiem art. 932 § 3 KC w przypadku braku zstępnych i małżonka spadkodawcy, cały spadek przypada jego rodzicom w częściach równych. Tutaj taka sytuacja nie zachodzi.  Zmarły pozostawił dziecko, które po nim dziedziczy, zatem rodzice nie są powołani do spadku z mocy ustawy, a tym samym nie należy im się zachowek.

 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121).
 

zaktualizowano: kwiecień 2014

 

 

Witam, zaproponowano mi podpisanie umowy zlecenia w firmie telekomunikacyjnej. W umowie tej widnieje zapis, że jako zleceniobiorca zobowiązuję się do nie prowadzenia działalności konkurencyjnej w trakcie trwania umowy, jak również w okresie roku po rozwiązaniu umowy. Czy taki zapis jest zgodny z prawem?

 

Szanowna Pani,
W odróżnieniu od ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tj. Dz.U. z 1998 r., nr 21, poz. 94 z późn. zm.), ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. z 2014r. poz. 121), dalej „k.c.” nie zawiera regulacji dotyczącej zakazu konkurencji w umowach cywilnoprawnych. Należy jednak uznać, że zastosowanie w umowie zlecenia klauzuli o zakazie konkurencji w trakcie trwania i po rozwiązaniu umowy jest możliwe na podstawie zasady swobody umów, która to jest przewidziana w przepisach Kodeksu cywilnego. Zgodnie bowiem z art. 3531 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.


Zaznaczyć jednak należy, że niedopuszczalnym jest zastrzeżenie w umowie zakazu konkurencji po ustaniu stosunku zlecenia, który nie przewiduje wypłaty stosownego odszkodowania za okres powstrzymywania się od wykonywania określonych czynności. Zgodnie bowiem z uzasadnieniem do wyroku Sądu Najwyższego z 11 września 2003 r. (III CKN 579/01, OSNC 2004/10/167) sprzeciwia się to zasadom współżycia społecznego przez co narusza granice swobody zwierania umów, która jest wskazana w art. 3531 k.c.

 

zaktualizowano: kwiecień 2014

 

Od 31 lat, tj. od urodzenia, mieszkam wraz z rodzicami w ich domu. Rodzice zdecydowali się przekazać dom w drodze darowizny starszemu bratu, który również mieszka u rodziców wraz ze swoją żoną i dzieckiem. Moje stosunki z bratem od kilku lat nie są najlepsze. Twierdzi, że po podpisaniu aktu notarialnego będę musiał wyprowadzić się z domu. Słyszałem, że jest możliwość zasiedzenia nieruchomości, jeśli mieszka się w niej 30 lat. Czy to prawda? Czy brat ma prawo żądać ode mnie bym się wyprowadził?

Szanowny Panie,
Instytucję zasiedzenia regulują art. 172-176 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny.


Przesłankami zasiedzenia są:
a) samoistne nieprzerwane posiadanie i
b) upływ czasu potrzebnego do zasiedzenia, który wynosi:
- 30 lat, w przypadku złej wiary posiadacza;
- 20 lat, w przypadku dobrej wiary.


Posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi mieć charakter posiadania samoistnego. Oznacza to, że posiadacz musi władać rzeczą jak właściciel, o czym świadczą okoliczności dostrzegalne dla innych osób (m.in. zarządzanie nieruchomością, płacenie podatków). Oddanie rzeczy we władanie innej osobie - posiadaczowi zależnemu – nie wyłącza posiadania samoistnego, gdyż może być ono wykonywane bezpośrednio przez posiadacza samoistnego lub za pośrednictwem innych osób.


Z przedstawionego przez Pana stanu faktycznego wynika, że mieszka Pan u rodziców na podstawie ustnej umowy użyczenia (posiadanie zależne). Rodzice są właścicielami i władają przedmiotową nieruchomością, w związku z czym nie możemy mówić w Pana przypadku o posiadaniu samoistnym, a tym samym o zasiedzeniu.


Na marginesie dodać należy, że analiza istnienia przesłanki dobrej lub złej wiary jest w tym przypadku bezprzedmiotowa, gdyż nawet w razie stwierdzenia złej wiary, wymagany okres posiadania byłby spełniony.


Mając na uwadze powyższe, jeśli Pana brat stanie się właścicielem domu, będzie mógł po wypowiedzeniu domagać się, aby opuścił Pan nieruchomość.

 

zaktualizowano: kwiecień 2014

 

Ponad 8 lat temu podpisałam umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych z jedną z firm sieci komórkowych.  Nie opłaciłam jednak kilku rachunków. Ostatni rachunek zapłaciłam 7 lat temu. Niedawno otrzymałam pismo z firmy windykacyjnej, która wzywa mnie do zapłaty zaległości wraz z odsetkami. Czy sprawa nie przedawniła się już, skoro jest to wierzytelność związana z działalnością gospodarczą firmy telekomunikacyjnej?

 
Szanowna Pani,
Zgodnie z art. 118 Kodeksu cywilnego, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jak Pani słusznie zauważyła to ten ostatni termin ma zastosowanie w Pani sytuacji. Jeżeli ostatnia zapłata miała miejsce 7 lat temu, to wierzytelność jest przedawniona.

 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.)


zaktualizowano: luty 2014

 

Kilka miesięcy temu zmarł mój ojciec. Dowiedziałem się, że sporządził testament, w którym cały spadek przekazał swojej siostrze, a mnie wydziedziczył. W testamencie nie została wskazana przyczyna wydziedziczenia. Z ojcem miałem dobre relacje, kompletnie tego nie rozumiem. Czy zamyka mi to drogę do uzyskania zachowku? Ciocia uważa, że tak.


Szanowny Panie,
Spadkodawca może pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku, wydziedziczając ich. Artykuł 1008 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. nr 16 poz. 93 z późn. zm.) określa jednak zamknięty katalog przyczyn wydziedziczenia. Są to:
- uporczywe postępowanie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wbrew woli spadkodawcy
- dopuszczenie się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci
- uporczywe niedopełniane obowiązków rodzinnych względem spadkodawcy.


Zgodnie z orzecznictwem sądowym do skutecznego wydziedziczenia dochodzi tylko w sytuacji wskazania jego przyczyny w testamencie. Co prawda nie jest wymagane posługiwanie się terminologią ustawową, ale opisane przez spadkodawcę zachowania muszą wypełniać przesłanki wskazane w powyższym przepisie.  Co więcej przesłanki te muszą rzeczywiście istnieć, w przeciwnym razie wydziedziczenie będzie bezskuteczne. Testament ma bowiem charakter dokumentu prywatnego i stanowi jedynie dowód tego, że osoba która go podpisała złożyła zawarte w nim oświadczenie, a nie że przyczyna wydziedziczenia istnieje.


Na uwagę zasługuje fakt, że w przypadku, gdy skorzysta Pan z drogi sądowej, to na cioci będzie spoczywał ciężar udowodnienia okoliczności uzasadniających wydziedziczenie, gdyż to ona będzie wywodzić skutki prawne z faktu złożenia przez ojca oświadczenia o wydziedziczeniu.

 

Podstawa prawna: art. 1008 Kodeksu cywilnego.
Orzecznictwo:
 - wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu  z dnia 28 maja 2013 r. I ACa 412/13,
- wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 kwietnia 2013 r. I ACa 517/12,
- wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 6 marca 2013 r. I ACa 4/13.

 

zaktualizowano: luty 2014


 

Sąd Rejonowy Wydział Cywilny wydał niekorzystny dla mnie wyrok, od którego chciałem się odwołać. Dzień po otrzymaniu uzasadnienia wyroku uległem wypadkowi i przez okres 3 tygodni przebywałem w szpitalu. Z uwagi na te wydarzenia nie wniosłem apelacji w terminie. Czy mogę złożyć apelację już po terminie wyjaśniając Sądowi przyczynę?

 

Szanowny Panie,
W przypadku uchybienia terminowi bez swojej winy może Pan złożyć w sądzie wniosek o przywrócenie terminu do złożenia apelacji. Aby złożyć skutecznie wniosek należy spełnić 3 warunki:
1) należy uprawdopodobnić, że terminowi uchybiono bez swojej winy (w Pańskim przypadku można przedłożyć wypis ze szpitala ze wskazaniem dat pobytu);
2) wniosek należy złożyć w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny, dla której uchybiono terminowi (w Pańskim przypadku termin ten należy liczyć od dnia opuszczenia szpitala);
3) wraz z wnioskiem należy wykonać czynność, której nie wniesiono w terminie (musi Pan wraz z wnioskiem złożyć apelację).
Pismo powinien Pan złożyć w Sądzie Rejonowym, który wydał niekorzystny dla Pana wyrok.


 zaktualizowano: luty 2014

 

Mam trzech synów. Jednemu z nich chciałbym przekazać w drodze darowizny niewielką działkę nad jeziorem, która została kupiona dzięki jego finansowej pomocy. Ponadto jestem właścicielem domu jednorodzinnego. Czy po mojej śmierci obdarowany syn będzie miał jednakowy udział w tej nieruchomości? Chciałbym, aby dom został podzielony pomiędzy 3 synów w równych częściach.

Szanowny Panie,
Przedmiotową kwestię reguluje art. 1039 § 1 Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.), dalej: k.c., zgodnie z którym „Jeżeli w razie dziedziczenia ustawowego dział spadku następuje między zstępnymi albo między zstępnymi i małżonkiem, spadkobiercy ci są wzajemnie zobowiązani do zaliczenia na schedę spadkową otrzymanych od spadkodawcy darowizn oraz zapisów windykacyjnych, chyba że z oświadczenia spadkodawcy lub z okoliczności wynika, że darowizna lub zapis windykacyjny zostały dokonane ze zwolnieniem od obowiązku zaliczenia”. Zaliczeniu nie podlegają drobne darowizny zwyczajowo w danych stosunkach przyjęte.


Obowiązek zaliczania darowizn oraz zapisów windykacyjnych na schedę spadkową ma na celu wyrównanie między spadkobiercami korzyści uzyskanych od spadkodawcy za życia i po śmierci przez krąg osób określonych w ustawie. Istnieje on wyłącznie przy dziedziczeniu ustawowym i może być zrealizowany tylko w toku działu spadku, zarówno umownego, jak i sądowego. W żadnym przypadku obowiązek ten nie istnieje przy dziedziczeniu testamentowym (Kidyba A. (red.), Niezbecka E., Kodeks cywilny. Komentarz, t. IV. Spadki, opublikowano: LEX, stan prawny: 2011.11.15).


Zasadą jest więc zaliczanie darowizn i zapisów windykacyjnych na schedę spadkową. Jednakże, jeżeli chce Pan, aby syn w równym stopniu uczestniczył w dziale spadku po Pana śmierci, należałoby zwolnić go z obowiązku zaliczenia otrzymanej wcześniej darowizny na schedę spadkową. Zwolnienie takie może wynikać bądź z wyraźnego oświadczenia spadkodawcy zawartego w umowie darowizny albo w testamencie lub odrębnym oświadczeniu woli. Ponadto zwolnienie to będzie miało miejsce, jeżeli z okoliczności wynika, że darowizna została dokonana ze zwolnieniem od obowiązku zaliczenia.

 

zaktualizowano: styczeń 2014

 

Moja żona zaginęła 23 lipca 2003 roku. W dniu zaginięcia miała ukończone 32 lata (urodzona 14 maja 1971 r.). Po upływie jakiego okresu czasu moja żona może zostać uznana za zmarłą?

 

Szanowny Panie,
Zgodnie z art. 29 § 1 Kodeksu cywilnego zaginiony może być uznany za zmarłego, jeżeli upłynęło dziesięć lat od końca roku kalendarzowego, w którym według istniejących wiadomości jeszcze żył; jednakże gdyby w chwili uznania za zmarłego zaginiony ukończył lat siedemdziesiąt, wystarcza upływ lat pięciu.


Przekładając powyższy przepis na przedstawiony przez Pana stan faktyczny, to osoba urodzona dnia 14 maja 1971 r., która zaginęła w 2003 r., mając 32 lata, może być uznana za zmarłą po upływie lat 10, tj. od dnia 1 stycznia 2014 r.

 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.)

 

zaktualizowano: styczeń 2014

 

Mój ojciec ma znaczne długi. Nie posiada w zasadzie żadnego majątku, nie jest właścicielem nieruchomości ani ruchomości, posiada jedynie rzeczy osobiste. Ojciec utrzymuje się z niewielkiej renty i mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, za które ja opłacam czynsz. Nie chciałabym odziedziczyć po nim długów. Słyszałam, że istnieje coś takiego jak zrzeczenie się dziedziczenia. Czy to prawda?

 

Szanowna Pani,
W polskim prawie spadkowym jedyną dopuszczalną umową o spadek po osobie żyjącej jest umowa o zrzeczenie się dziedziczenia. Zgodnie z art. 1048 Kodeksu cywilnego (dalej:  KC) spadkobierca ustawowy może przez umowę z przyszłym spadkodawcą zrzec się dziedziczenia po nim. Umowa taka powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje również zstępnych zrzekającego się, chyba że umówiono się inaczej (art. 1049 § 1 KC).  Zrzekający się oraz jego zstępni, których obejmuje zrzeczenie się dziedziczenia, zostają wyłączeni od dziedziczenia tak jakby nie dożyli otwarcia spadku (art. 1049 § 2 KC). Od chwili zawarcia z przyszłym spadkodawcą umowy zrzeczenia się dziedziczenia zrzekający się zostaje pozbawiony atrybutów spadkobiercy ustawowego, a zatem nie tylko prawa do dziedziczenia z ustawy, ale także prawa do zachowku.


Należy również pamiętać, że spadkobierca ustawowy, który zrzekł się dziedziczenia na podstawie umowy z przyszłym spadkodawcą, może dziedziczyć po nim na podstawie sporządzonego testamentu. Możliwa jest bowiem sytuacja, gdy przyszły spadkodawca sporządza po zrzeczeniu się dziedziczenia testament, w którym powoła na spadkobiercę zrzekającego się.


Na koniec należy także wspomnieć o tym, że zrzeczenie się dziedziczenia może być uchylone przez umowę między tym, kto zrzekł się dziedziczenia, a tym, po kim się dziedziczenia zrzeczono. Umowa powinna być zawarta w formie aktu notarialnego (art. 1050 KC).

 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.)

 

zaktualizowano: grudzień 2013

 

 

Jestem właścicielką lokalu mieszkalnego położonego w Olsztynie. Nieruchomość ta, na mocy umowy zawartej pomiędzy mną a moim wujem, została obciążona na jego rzecz służebnością osobistą mieszkania, polegającą na uprawnieniu do zajmowania i zamieszkiwania w jednym pokoju z możliwością korzystania z kuchni i łazienki. Początkowo wspólne zamieszkiwanie układało się dobrze. Od około pół roku zachowanie wuja uniemożliwia dalsze, wspólne korzystanie z nieruchomości. Popadł on w alkoholizm, czego skutkiem są nieustanne awantury, wulgarne słownictwo w stosunku do mnie i mojej rodziny, a także sąsiadów. W nocy bardzo często dochodzi na zakłócania ciszy nocnej. Ponadto wuj w ogóle nie sprząta swojego pokoju, nie wietrzy go  i pali w pokoju przy zamkniętym oknie. Czy jest możliwość uchylenia tej służebności?

Szanowna Pani,
Kwestie dotyczące służebności osobistych uregulowane są w art. 296 i nast. ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964, Nr 16, poz. 93 ze zm.); dalej: k.c.
Uprawniony, na rzecz którego została ustanowiona służebność osobista mieszkania, może się tego prawa zrzec i wówczas prawo to wygasa. Jeżeli prawo takie było ujawnione w księdze wieczystej, to do wygaśnięcia tego prawa dodatkowo potrzebne jest jego wykreślenie z księgi wieczystej.


Jeżeli uprawniony z tytułu służebności nie chce się zrzec swego prawa, istnieje możliwość wystąpienia do sądu z pozwem o zamianę służebności na rentę. Muszą jednakże zaistnieć określone przesłanki. Jak stanowi bowiem art. 303 k.c. „Jeżeli uprawniony z tytułu służebności osobistej dopuszcza się rażących uchybień przy wykonywaniu swego prawa, właściciel nieruchomości obciążonej może żądać zamiany służebności na rentę”.


Ustawa nie definiuje, na czym mają polegać owe "rażące uchybienia". Każdy przypadek musi być przez Sąd rozpatrywany indywidualnie. Przypisywane uprawnionemu uchybienia muszą mieć charakter rażący, a dodatkowo występować wielokrotnie. Przepis stanowi bowiem o uchybieniach, stąd też jedno, nawet rażące uchybienie nie może być podstawą do uwzględnienia roszczenia.


Z roszczeniem o zamianę służebności na rentę może wystąpić wyłącznie właściciel nieruchomości obciążonej i to tylko w sytuacji, gdy uprawniony z tytułu służebności osobistej dopuszcza się rażących uchybień przy wykonywaniu swego prawa. Od pozwu pobierana jest opłata stosunkowa, tj. 5% wartości przedmiotu sporu, które w tym przypadku stanowi suma świadczeń za 1 rok. W sprawach bowiem o świadczenia powtarzające się (a takim jest renta) wartość przedmiotu sporu stanowi suma świadczeń za jeden rok, a jeżeli świadczenia trwają krócej niż rok - za cały czas ich trwania.


Z przedstawionego przez Panią stanu faktycznego wynika, że wuj przy wykonywaniu swego prawa dopuszcza się rażących uchybień, w związku z czym wytoczenie powództwa należy uznać za uzasadnione. 

 

zaktualizowano: grudzień 2013

 

 

Odziedziczyłam spadek po ojcu, z którym od 10 lat nie utrzymywałam kontaktu. Rodzice są rozwiedzieni a ja jestem jego jedynym dzieckiem. Dowiedziałam się, że w skład spadku wchodzą jedynie długi, dlatego też odrzuciłam spadek. Czy powinnam również odrzucić spadek w imieniu moich małoletnich dzieci?

 

Szanowna Pani,
Na wstępie należy wskazać, że zgodnie z art. 1020 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964, Nr 16, poz. 93 ze zm.); dalej „kc”, spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku.
Z racji tego, że Pani odrzuciła spadek po swoim ojcu, w sprawie znajduje zastosowanie art. 931 § 2 kc, stanowiący, że jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych. Powyższe oznacza, że na skutek odrzucenia przez Panią spadku po ojcu, do spadku z mocy ustawy,  powołane zostaną Pani dzieci w częściach równych. 


Wskazać należy, że aby uchronić dzieci przed odziedziczeniem długów Pani ojca, powinna Pani wystąpić do sądu opiekuńczego (którym jest sąd rejonowy, wydział rodzinny i nieletnich, w którego okręgu mieszkają dzieci) z wnioskiem o zezwolenie na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka (tj. na odrzucenie spadku). We wniosku złożonym do sądu należy uprawdopodobnić, że przyjęcie spadku pozostaje w sprzeczności z dobrem i interesem dziecka.


Powyższe wynika z faktu, że zgodnie z art. 101 § 3 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. 2012  r., poz 788 ze zm.), rodzice nie mogą bez zezwolenia sądu opiekuńczego dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu ani wyrażać zgody na dokonywanie takich czynności przez dziecko. Odrzucenie spadku przez osobę małoletnią jest niewątpliwie czynnością przekraczającą zwykły zarząd, w konsekwencji czego rodzice nie mogą bez zgody sądu opiekuńczego dokonać takiej czynności ani wyrazić zgody na jej wykonanie.


Należy jednakże pamiętać, że samo postanowienie sądu o zgodzie na odrzucenie spadku nie powoduje jeszcze tego, że spadek został odrzucony przez małoletnie dzieci. W związku z powyższym, po uprawomocnieniu się postanowienia sądu, należy odrzucić spadek w imieniu małoletnich dzieci. Jest to odrębna od zgody sądu czynność prawna.


Mając na uwadze treść art. 1018 § 3 kc, wskazać należy, że oświadczenie o odrzuceniu spadku w imieniu małoletnich dzieci może Pani złożyć w sądzie lub u notariusza.


Należy pamiętać o zachowaniu terminu na złożenie stosownego oświadczenia, tj.  sześć miesięcy od dnia, w którym dowiedziała się Pani o tytule powołania swoich dzieci do spadku. Brak Pani oświadczenia o odrzuceniu spadku przez małoletnie dzieci w powyższym terminie jest jednoznaczny z przyjęciem przez nich spadku z dobrodziejstwem inwentarza (art. 1015 § 2 kc).

 

zaktualizowano: grudzień 2013

 

 

Witam, chciałabym zaciągnąć informacji odnośnie tego, kto może być moim pełnomocnikiem przed sądem w przypadku gdy chcę wytoczyć powództwo cywilne?

 

Szanowna Pani!

Mając na uwadze to, że nie wskazała Pani do jakiej konkretnie sprawy w postępowaniu cywilnym chce Pani ustanowić pełnomocnika, poniżej został przedstawiony wykaz osób mogących być pełnomocnikiem w postępowaniu cywilnym.

 

Zgodnie z art. 87 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r.  Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 ze zm.)  dalej k.p.c., pełnomocnikiem w postępowaniu cywilnym może być adwokat lub radca prawny, a w sprawach własności przemysłowej także rzecznik patentowy, a ponadto osoba sprawująca zarząd majątkiem lub interesami strony oraz osoba pozostająca ze stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres tego zlecenia, współuczestnik sporu, jak również rodzice, małżonek, rodzeństwo lub zstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia.

 

 Ponadto, ustawodawca w § 2 art. 87 k.p.c. wskazał, że pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nie posiadającego osobowości prawnej, może być również pracownik tej jednostki albo jej organu nadrzędnego. Osoba prawna prowadząca, na podstawie odrębnych przepisów, obsługę prawną przedsiębiorcy, osoby prawnej lub innej jednostki organizacyjnej może udzielić pełnomocnictwa procesowego – w imieniu podmiotu, którego obsługę prawną prowadzi – adwokatowi lub radcy prawnemu, jeżeli została do tego upoważniona przez ten podmiot.

 

W dalszej części przytaczanego artykułu, tj. art. 87 k.p.c., uprawnienie do bycia pełnomocnikiem otrzymali przedstawiciele różnego rodzaju organizacji, mianowicie:
– w sprawach o ustalenie i zaprzeczenie pochodzenia dziecka i o roszczenia alimentacyjne pełnomocnikiem może być również przedstawiciel właściwego w sprawach z zakresu pomocy społecznej organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organizacji społecznej, mającej na celu udzielanie pomocy rodzinie
– w sprawach związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego pełnomocnikiem rolnika może być również przedstawiciel organizacji zrzeszającej rolników indywidualnych, której rolnik jest członkiem
– w sprawach związanych z ochroną praw konsumentów pełnomocnikiem może być przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należy ochrona konsumentów
– w sprawach związanych z ochroną własności przemysłowej pełnomocnikiem twórcy projektu wynalazczego może być również przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należą sprawy popierania własności przemysłowej i udzielania pomocy twórcom projektów wynalazczych.


Podstawa prawna: ustawa z dnia 17 listopada 1964 r.  Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 ze zm.)

 

zaktualizowano: grudzień 2013

 

 

Moja córka jest niepełnosprawna ruchowo i na co dzień zajmuję się jej sprawami. Córka jest właścicielką mieszkania. Chciałaby je sprzedać i upoważnić mnie do dokonania tej czynności. Czy takie upoważnienie powinno być sporządzone przez notariusza, a jeśli tak czy z uwagi na niepełnosprawność córki może on przyjechać do domu w celu dokonania czynności notarialnej?

 

Szanowna Pani,
W myśl art. 158 Kodeksu cywilnego (dalej: KC) umowa przenosząca własność nieruchomości powinna być sporządzona w formie aktu notarialnego. Natomiast przepis art. 99 § 1 KC stanowi, iż jeżeli do ważności czynności prawnej potrzebna jest szczególna forma, pełnomocnictwo do dokonania tej czynności powinno być udzielone w tej samej formie. Oznacza to, że pełnomocnictwo udzielone Pani przez córkę do sprzedaży mieszkania powinno być sporządzone w formie aktu notarialnego.


Przepis art. 3 § 1 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie wskazuje, że czynności notarialnych notariusz dokonuje w kancelarii notarialnej.  Istnieje jednak możliwość dokonania czynności notarialnej poza kancelarią. Zgodnie z  § 2 art. 3 ustawy, czynność notarialna może być dokonana także w innym miejscu, jeżeli przemawia za tym charakter czynności lub szczególne okoliczności. Niepełnosprawność córki stanowi szczególną okoliczność, która pozwala notariuszowi na dokonanie czynności poza kancelarią.

 

Podstawa prawna:
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.)
2. Ustawa z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (Dz. U. z 2008 Nr 189 poz. 1158 j.t. z późn. zm.)

 

zaktualizowano: listopad 2013

 

Mam zadłużenie w banku z tytułu kredytu konsumenckiego. W otrzymanym wezwaniu do zapłaty zamieszczono informację, że w razie niespłacenia zadłużenia moje dane zostaną przekazane do Biura Informacji Gospodarczej. Zastanawia mnie, czy bank ma takie uprawnienie oraz jakie dane mogą zostać przekazane do BIG? Jakie konsekwencje niesie umieszczenie danych w BIG? Kto może uzyskać dane z BIG? Czy mogę sprawdzić czy moje dane umieszczono w BIG?

 

Szanowny Panie,
Biura informacji gospodarczej są prowadzone przez podmioty prowadzące działalność w ramach spółki akcyjnej  w formie pośrednictwa w udostępnianiu informacji gospodarczych, polegającego na przyjmowaniu informacji gospodarczych od wierzycieli, przechowywaniu i ujawnianiu tych informacji (art. 4 – 7 ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych /Dz.U. z 2010 r. Nr 81, poz. 530 ze zm./, dalej: u.i.g.).


Umieszczenie danych w biurze informacji gospodarczej (dalej: BIG) może spowodować, że instytucja chcąca udzielić nam kredytu czy zawrzeć z nami umowę odmówi albo zawrze ją na mniej korzystnych warunkach, z uwagi na to, że będziemy dla niej mało wiarygodnym dłużnikiem, wobec którego istnieje uzasadniona obawa nieregulowania należności w terminie. Umieszczenie w BIG nie wiąże się natomiast z obowiązkiem zapłaty kary czy innymi konsekwencjami. Należy nadmienić, że z biurami informacji gospodarczej (w Polsce działają obecnie 4 takie biura) ściśle współpracują banki. 


Zgodnie z art. 14 ust. 1 u.i.g. wierzyciel może przekazać do biura informacje gospodarcze o zobowiązaniu dłużnika będącego konsumentem pod warunkiem, że zostaną spełnione łącznie następujące warunki:
 1) zobowiązanie powstało w związku z określonym stosunkiem prawnym, w szczególności z tytułu umowy o kredyt konsumencki oraz umów o świadczenie usług pocztowych i telekomunikacyjnych, przewóz osób i bagażu w komunikacji masowej, dostarczanie energii elektrycznej, gazu i oleju opałowego, dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków, wywóz nieczystości, dostarczanie energii cieplnej;
 2) łączna kwota wymagalnych zobowiązań dłużnika będącego konsumentem wobec wierzyciela wynosi co najmniej 200 złotych oraz są one wymagalne od co najmniej 60 dni;
 3) upłynął co najmniej miesiąc od wysłania przez wierzyciela listem poleconym albo doręczenia dłużnikowi będącemu konsumentem do rąk własnych, na adres do doręczeń wskazany przez dłużnika będącego konsumentem, a jeżeli nie wskazał takiego adresu - na adres miejsca zamieszkania, wezwania do zapłaty, zawierającego ostrzeżenie o zamiarze przekazania danych do biura, z podaniem firmy i adresu siedziby tego biura.


W przypadku spełnienia łącznie wyżej wskazanych warunków wierzyciel może przekazać do biura wyłącznie informacje gospodarcze dotyczące:
 1) siebie
 2) dłużnika będącego konsumentem
 3) zobowiązania

 

Jeśli chodzi o dane dłużnika, to przekazać można jedynie dane dotyczące imienia i nazwiska dłużnika, adresu jego zamieszkania lub adresu do doręczeń, numeru PESEL lub innego numeru potwierdzającego tożsamość dłużnika oraz serii i numeru dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość dłużnika. W zakresie zobowiązania dane, jakie mogą zostać przekazane dotyczą tytułu prawnego, kwoty i waluty, kwoty zaległości, daty powstania zaległości, informacji o postępowaniach dotyczących zobowiązania, informacji o kwestionowaniu przez dłużnika istnienia całości lub części zobowiązania, daty wysłania listem poleconym albo doręczenia dłużnikowi do rąk własnych wezwania do zapłaty, zawierającego ostrzeżenie o zamiarze przekazania danych do biura informacji gospodarczej, z podaniem firmy i adresu siedziby tego biura, informacji o zbyciu wierzytelności (art. 2 ust. 1 pkt 2 oraz art. 2 ust. 1 pkt 4 u.i.g.).


Poza w/w przypadkiem informacje do Biura Informacji Gospodarczej wierzyciel może przekazać, gdy są spełnione łącznie następujące warunki:
 1) zobowiązanie zostało stwierdzone tytułem wykonawczym (np. wyrok sądowy lub bankowy tytuł egzekucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności)
 2) upłynęło co najmniej 14 dni od wysłania przez wierzyciela listem poleconym albo doręczenia dłużnikowi do rąk własnych, na adres do doręczeń wskazany przez dłużnika, a jeżeli dłużnik nie wskazał takiego adresu - na adres miejsca zamieszkania, siedziby lub miejsca wykonywania działalności gospodarczej, pisma, zawierającego ostrzeżenie o zamiarze przekazania danych do biura z podaniem firmy i adresu siedziby tego biura;
 3) wierzyciel przekazał do biura informację określającą dane organu orzekającego, datę wydania i sygnaturę tytułu wykonawczego stwierdzającego to zobowiązanie.


BIG może udostępnić posiadane dane o dłużniku jedynie podmiotom wymienionym w art. 22 ustawy to jest:
1) wierzycielom, którzy zawarli z biurem umowę (tylko jeśli posiadają upoważnienie konsumenta do pobrania jego danych);
2) innym biurom oraz instytucjom, takim jak np. banki, w celu realizacji złożonych wniosków o ujawnienie informacji;
3) podmiotom, o których mowa w art. 25 ust. 1 ustawy to jest m.in. Prokuratorowi Generalnemu, Komendantowi Głównemu Policji, naczelnikom urzędów skarbowych i dyrektorom izb skarbowych, sądom czy komornikom w związku z prowadzonymi przez nie postępowaniami.


Dane z BIG mogą być usunięte w następujących przypadkach (art. 31 u.i.g.):
1) na wniosek wierzyciela, nie później niż w terminie 7 dni od dnia złożenia wniosku;
2) przed zaprzestaniem wykonywania działalności gospodarczej przez biuro, informując o tym wierzycieli związanych z biurem umową;
3) przekazane przez wierzyciela, z którym wygasła albo została rozwiązana umowa;
4) przekazane przez wierzyciela, który po ich przekazaniu do biura został wykreślony z właściwego rejestru albo ewidencji lub trwale zaprzestał wykonywania działalności gospodarczej;
5) dotyczące posłużenia się podrobionym lub cudzym dokumentem - po upływie 10 lat, licząc od końca roku, w którym biuro otrzymało te informacje;
6) na podstawie uzasadnionej informacji o nieistnieniu zobowiązania;
7) na podstawie uzasadnionej informacji o wygaśnięciu zobowiązania, jeżeli dane dotyczą dłużnika będącego konsumentem;
8) po upływie 3 lat od ich ostatniej aktualizacji, nie później niż po upływie 10 lat od dnia ich przekazania przez wierzyciela.


Dodatkowo można wskazać, że warunki przekazywania danych dotyczących przedsiębiorców nieznacznie różnią się od warunków w stosunku do konsumentów, jednakże z uwagi na zakres pytania nie zostały one szerzej omówione.


Dłużnik będący konsumentem może zażądać od biura udostępnienia dotyczących go informacji gospodarczych przechowywanych przez to biuro w każdym czasie. Jeśli prośba jest składana nie częściej niż raz na 6 miesięcy dostęp jest bezpłatny, natomiast częstszy dostęp podlega opłacie zgodnie z obowiązującym w biurze cennikiem, nie wyższej niż 0,5 % minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonym odrębnymi przepisami (obecnie opłata wynosi maksymalnie 8 zł, a od stycznia 2014 r. wyniesie maksymalnie 8,40 zł). Dostęp dla podmiotu niebędącego konsumentem jest zawsze odpłatny. 


Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych /Dz.U. z 2010 r. Nr 81, poz. 530 ze zm.

 

zaktualizowano: listopad 2013

 

Witam, sąsiad chce abym udzielił mu pożyczki prywatnej, gdyż żaden bank nie chce muudzielić pożyczki ze względu na brak stałego zatrudnienia. Pożyczka ma opiewać na kwotę 2.000,00 złotych i jest ona potrzebna sąsiadowi na leczenie dziecka. Chcę pożyczyć pieniądze sąsiadowi, gdyż znamy się od kilku lat i wiem że zwróci otrzymane pieniądze, jednakże moja żona nie jest aż tak zdecydowana na udzielenie pożyczki, gdyż obawia się że mogą być problemy z jej spłaceniem. Mając na uwadze powyższe, chciałbym otrzymać informację w jaki sposób powinienem przekazać sąsiadowi pieniądze, abym w przypadku niedokonania przez sąsiada zwrotu pożyczonych pieniędzy, w łatwy sposób mógł dochodzić ich zwrotu przed Sądem?


Szanowny Panie!

Zgodnie z art. 720 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.) umowa pożyczki, której wartość przekroczy pięćset złotych, powinna być stwierdzona pismem.

 

Mając na uwadze powyższe, powinien Pan sporządzić wraz z sąsiadem umowę, którą nazwiecie umową pożyczki. W przedmiotowej umowie powinni państwo wskazać strony umowy tzn. pożyczkobiorcę, tj. osobę która otrzymuję pożyczkę i pożyczkodawcę czyli osobę która udziela pożyczkę, następnie należy wskazać kwotę udzielonej pożyczki, jak również termin w jakim otrzymana kwota pieniędzy ma być zwrócona pożyczkodawcy. W umowie należy też zawrzeć sposób, w jaki zostaną przekazane pieniądze pożyczkobiorcy, może to być wydanie pieniędzy do rąk pożyczkobiorcy, który powinien oświadczyć na piśmie, iż odebrał pieniądze, bądź poprzez dokonanie przelewu pieniędzy na rachunek bankowy pożyczkobiorcy.

 

W przypadku sporządzenia umowy pożyczki oraz niedokonania jej zwrotu przez pożyczkobiorcę, sporządzona umowa będzie wystarczającym dowodem na to aby dochodzić przed Sądem zwrotu pożyczonej kwoty pieniędzy.


Podstawa prawna: art. 720 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

 

zaktualizowano: październik 2013

 

W lipcu 2008 r. zmarła moja matka. Pozostawiła testament, w którym do całości spadku powołała mnie. Do kręgu spadkobierców ustawowych należy jeszcze dwóch braci i siostra. Otwarcie i ogłoszenie testamentu nastąpiło 10 listopada 2008 r. Rodzeństwo twierdzi, że przysługuje im prawo do zachowku. Czy to prawda? Czy roszczenie nie przedawniło się po 3 latach?

Szanowna Pani,
Zgodnie z art. 991 § 1 Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 1964, Nr 16, poz. 93 ze zm.); dalej k.c.:
„Zstępnym [dzieci, wnuki, prawnuki] małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału (zachowek)”.


Roszczenia z tytułu zachowku są to roszczenia majątkowe, w związku z czym ulegają przedawnieniu. Zasadą jest, że zastosowanie mają przepisy obowiązujące w chwili śmierci spadkodawcy. W chwili śmierci Pani matki obowiązywał przepis, który stanowił, że „Roszczenia uprawnionego z tytułu zachowku oraz roszczenia spadkobierców o zmniejszenie zapisów i poleceń przedawniają się z upływem lat trzech od ogłoszenia testamentu” (art. 1007 § 1 k.c.).


Jednakże w dniu 23 października 2011 r. przepis ten uległ zmianie, w wyniku której okres przedawnienia został wydłużony z 3 do 5 lat.


Na mocy art. 8 ustawy z dnia 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 85, poz. 458), która weszła w życie 23 października 2011 r., do roszczeń z tytułu zachowku powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nie przedawnionych, stosuje się przepisy artykułu 1007 k.c. w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, czyli wydłużony, 5-letni okres przedawnienia.


Z przedstawionego przez Panią stanu faktycznego wynika, że ogłoszenie testamentu nastąpiło 10 listopada 2008 r. Oznacza to, że w dniu wejścia w życie ustawy tj. 23 października 2011 r., roszczenie z tytułu zachowku nie uległo jeszcze przedawnieniu, w związku z czym zastosowanie będzie miał art. 1007 § 1 k.c. w aktualnym brzmieniu, który przewiduje 5-letni okres przedawnienia. Roszczenie rodzeństwa z tytułu zachowku przedawni się w listopadzie 2013 r. chyba, że bieg przedawnienia zostanie przerwany.

 

zaktualizowano: październik 2013

 

 

Pracuję jako opiekunka do dziecka na podstawie umowy zlecenia. Chcę wyjechać do Wielkiej Brytanii i w związku z tym muszę zrezygnować z dotychczasowej pracy. W zawartej umowie zlecenia nie uregulowałam z zleceniodawcą, na jakich warunkach można ją wypowiedzieć. Jak w takim razie mogę to zrobić?

 

Szanowna Pani,
Zgodnie z art. 746 § 2 Kodeksu cywilnego (dalej: KC) przyjmujący zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie jest odpowiedzialny za szkodę. Zawarta przez Panią umowa zlecenia ma charakter odpłatny. Ważne powody uzasadniające wypowiedzenie mogą mieć charakter obiektywny w postaci okoliczności niedotyczących żadnej ze stron, jak i charakter subiektywny, czyli dotyczyć strony umowy. Wyjazd za granicę może stanowić w Pani przypadku ważny powód uzasadniający wypowiedzenie odpłatnej umowy zlecenia.


Przepis art. 746 § 2 KC nie wskazuje terminu wypowiedzenia. Wobec tego wypowiedzenie zlecenia następuje ze skutkiem natychmiastowym. Zgodnie z art. 77 § 2 KC jeżeli umowa została zawarta w formie pisemnej, jej rozwiązanie za zgodą obu stron, jak również odstąpienie od niej albo jej wypowiedzenie powinno być stwierdzone pismem.


W związku z powyższym powinna Pani złożyć wypowiedzenie umowy zleceniodawcy na piśmie, a wypowiedzenie to nastąpi ze skutkiem natychmiastowym.

 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.)
Literatura:
Katarzyna Kopaczyńska-Pieczniak - Komentarz do art.746 Kodeksu cywilnego w: Kidyba A. (red.), Gawlik Z., Janiak A., Kopaczyńska-Pieczniak K., Kozieł G., Niezbecka E., Sokołowski T. Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX, 2010

 

zaktualizowano: październik 2013

 

Wspólnie z mężem zamierzamy zakupić mieszkanie. Środki na zakup mieszkania, w przeważającej części, będą pochodziły z kredytu udzielonego nam przez bank.
Jak wynika z rozmowy przeprowadzonej z pracownikiem banku oraz projektu umowy, którą zamierzamy z bankiem zawrzeć, zabezpieczeniem spłaty kredytu będzie hipoteka ustanowiona na prawie własności naszej nieruchomości.
Proszę o wyjaśnienie na czym polega takie zabezpieczenie. 

Szanowna Pani,
Kwestie związane z hipoteką reguluje ustawa z dnia 06 lipca 1982r. o księgach wieczystych i hipotece (tekst jednolity: Dz. U. z 2013r. poz. 707 z późn. zm.), dalej: u.k.w.h.


Zgodnie z art. 65 ust. 1 u.k.w.h., w celu zabezpieczenia oznaczonej wierzytelności wynikającej z określonego stosunku prawnego można nieruchomość obciążyć prawem, na mocy którego wierzyciel może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości bez względu na to, czyją stała się własnością, i z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi właściciela nieruchomości.


Zabezpieczenie spłaty kredytu przez ustanowienie hipoteki na nieruchomości polega na tym, że w przypadku braku spłaty kredytu bank- po uzyskaniu tytułu wykonawczego- będzie mógł prowadzić egzekucję z obciążonej nieruchomości i to niezależnie od tego, kto w czasie prowadzenia egzekucji będzie jej właścicielem.   


Stosunkiem prawnym, o którym mowa w cytowanym powyżej przepisie będzie w Państwa przypadku umowa kredytu zawarta z bankiem. Przez jej zawarcie oraz ustanowienie hipoteki na nieruchomości staniecie się Państwo dłużnikami osobistymi oraz rzeczowymi banku. Oznacza to, że jako dłużnicy osobiści banku będziecie odpowiadać za spłatę kredytu całym swoim majątkiem. Odpowiedzialność rzeczowa oznacza zaś, że bank, jako Wasz wierzyciel, będzie mógł dochodzić zaspokojenia swojej wierzytelności z obciążonej nieruchomości do wysokości jej wartości.

 

W przypadku zbycia obciążonej nieruchomości przed spłatą kredytu, w dalszym ciągu pozostaniecie Państwo dłużnikami osobistym banku. Odpowiedzialność rzeczową (z nieruchomości) ponosił wówczas będzie nabywca obciążonej nieruchomości i to względem nowego właściciela bank będzie mógł prowadzić egzekucję, w dodatku z pierwszeństwem przed jego wierzycielami osobistymi.


Jak zatem z powyższego wynika, ustanowienie hipoteki na nieruchomości ma na celu ułatwienie wierzycielowi wyegzekwowania swoich należności.


zaktualizowano: październik 2013

 

 

Zamieszkiwałem razem z ojcem w mieszkaniu będącym jego własnością. Kilka dni temu po drobnej sprzeczce ojciec pod moją nieobecność wymienił zamki do drzwi wejściowych, uniemożliwiając mi dostanie się do środka. Czy ojciec miał do tego prawo? Czy przysługują mi jakieś uprawnienia?


Szanowny Panie,
Zgodnie z art. 336 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny  (tekst jedn. Dz.U. z 1964 r.nr 16 poz. 93 z późn. zm.) można określić Pana mianem posiadacza. Skutkuje to tym, że mimo iż ojciec jest właścicielem mieszkania to nie może samowolnie naruszyć przysługującego Panu posiadania.


W takiej sytuacji może skorzystać Pan z ochrony sądowej, tzn. wystąpić do sądu z roszczeniem o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Termin na złożenie pozwu o ochronę posiadania wynosi rok od dnia naruszenia, czyli w tym wypadku wymiany zamków przez ojca. Po jego upływie roszczenie wygaśnie. W postępowaniu tym sąd nie będzie ustalał praw do mieszkania, a jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia.


Opłata od pozwu wynosi 200 zł.

 

zaktualizowano: październik 2013

 

 

Poradnik dla użytkowników publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych. >>>

 

źródło: www.uke.gov.pl
zaktualizowano: październik 2013

 

 

Sposoby wykorzystania usług telekomunikacyjnych, które są niezgodne z prawem lub stanowią rozpowszechnianie szkodliwych treści, w tym przypadki naruszenia praw autorskich i pokrewnych. Konsekwencje prawne tych czynów. Sposoby ochrony bezpieczeństwa, prywatności i danych osobowych podczas korzystania z publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych. >>>


źródło: www.uke.gov.pl

zaktualizowano: październik 2013

 

 

Obywatel w postępowaniu cywilnym. Prawa i obowiązki. >>>


źródło: www.ms.gov.pl

zaktualizowano: październik 2013

 

 

 

W sierpniu byłam na wyciecze zakupionej w biurze podróży. Przed wyjazdem Pani zapewniała mnie, że na pewno budynek w którym jest zarezerwowany nocleg posiada klimatyzację. Po przybyciu na miejsce okazało się, że hotel nie jest wyposażony w to urządzenie, co negatywnie wpłynęło na mój pobyt. Czy mogę wystąpić do tego biura z reklamacją i żądać obniżenia ceny, gdyż nie wywiązali się oni z zawartych ze mną warunków umowy?

 

Szanowna Pani,
Zgodnie z ustawą  z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (t.j. Dz.U. z 2004 r., nr 223, poz. 2268 z późn. zm.), może Pani złożyć organizatorowi wycieczki reklamację, w której należy opisać uchybienia oraz wskazać swoje żądania w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia zakończenia wycieczki. W wypadku odmowy uwzględnienia reklamacji organizator turystyki jest obowiązany szczegółowo uzasadnić na piśmie przyczyny odmowy. Jeżeli organizator turystyki nie ustosunkuje się na piśmie do reklamacji w terminie 30 dni od dnia jej złożenia uważa się, że uznał tą reklamację za uzasadnioną (art. 16 b ust. 3-5 ww. ustawy).  W oszacowaniu wartości swoich roszczeń można posłużyć się tabelą frankfurcką, która jest umieszczona m.in. na stronie Europejskiego Centrum Konsumenckiego (www.konsument.gov.pl). Powyższa tabela została opracowana przez Sąd Krajowy w Niemczech i mimo to, że nie stanowi formalnie obowiązującego dokumentu, w praktyce może pomóc w oszacowaniu wartości dochodzonych roszczeń. Zgodnie z nią, rekompensata z tytułu braku klimatyzacji wynosi do 20% zapłaconej ceny za wycieczkę.

 

zaktualizowano: wrzesień 2013

 

Na nieruchomości gruntowej stanowiącej moją własność posadowione są cztery słupy energetyczne służące do przesyłu energii elektrycznej. Słupy te zostały posadowione przez zakład energetyczny kilkanaście lat temu, kiedy to właścicielami nieruchomości byli moi rodzice, przy czym pomiędzy rodzicami a zakładem energetycznym nie była zawierana żadna umowa dotycząca tej kwestii. 
       Słyszałem, że w takim przypadku można żądać ustanowienia służebności przesyłu.
       Jakie kroki prawne muszę podjąć, aby uregulować stosunki z zakładem energetycznym w tym zakresie?  

Szanowny Panie,
Rzeczywiście- w tym przypadku zachodzą okoliczności uzasadniające żądanie ustanowienia służebności przesyłu. Jest to prawo rzeczowe ograniczone, którym- w przypadku jego ustanowienia- obciążona będzie Pana nieruchomość, przy czym za obciążenie to może Pan żądać od zakładu energetycznego wynagrodzenia. 


Zgodnie z art. 3051 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.), dalej: k.c., nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować lub którego własność stanowią urządzenia, o których mowa w art. 49 § 1, prawem polegającym na tym, że przedsiębiorca może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń.


Urządzenia, o których mowa w art. 49 § 1 k.c., to urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz inne urządzenia podobne. Zgodnie z treścią wskazanego przepisu art. 49 § 1 k.c., urządzenia te nie należą do części składowych nieruchomości, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa.


Tak jest w opisanym przez Pana przypadku- urządzenia (słupy energetyczne) nie są częścią składową Pana nieruchomości, bowiem wchodzą w skład przedsiębiorstwa (zakładu energetycznego). Dlatego też zasadnym jest uregulowanie stosunków prawnych pomiędzy właścicielem nieruchomości a zakładem energetycznym, tak, by korzystanie przez ten zakład z Pana nieruchomości w zakresie niezbędnym do przesyłu energii elektrycznej nie odbywało się bez tytułu prawnego.


W tym celu należałoby skierować do zakładu energetycznego pismo- swego rodzaju propozycję zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu. W piśmie tym w szczególności należy opisać stan faktyczny, wskazać tytuł prawny do nieruchomości, a także przedstawić proponowany sposób obciążenia swojej nieruchomości na rzecz zakładu energetycznego oraz wskazać wynagrodzenie, jakiego żąda Pan za ustanowienie służebności przesyłu.


Może się zdarzyć, iż zakład energetyczny wyrazi zgodę na przedstawione przez Pana warunki, wówczas przedmiotowa kwestia zostanie uregulowana zgodną wolą stron. Gdyby jednak zakład odmówił zawarcia umowy o ustanowienie służebności, pozostaje droga sądowa.


Zgodnie bowiem z art. 3052 § 2 k.c., jeżeli przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, a jest ona konieczna do korzystania z urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1, właściciel nieruchomości może żądać odpowiedniego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie służebności przesyłu.

 

zaktualizowano: wrzesień 2013

 

 

Witam, czy jest możliwość ustanowienia za pośrednictwem sądu służebności drogi koniecznej przez nieruchomość sąsiada w sytuacji, gdy nie mam odpowiedniego dojazdu z drogi publicznej do mojego domu. Droga, którą dojeżdżam do domu jest drogą polną prowadzącą przez las, co powoduje, że w okresie roztopów, czy większych opadów deszczu przejazd tą drogą jest uniemożliwiony.


Szanowna Pani,
Właściciel nieruchomości w przypadku braku dostępu do drogi publicznej lub też nieodpowiedniego do niej dostępu, zgodnie z art. 145 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zm.), dalej ‘k.c.”, może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem potrzebnej służebności drogowej, tj. służebności drogi koniecznej.


Wskazać należy, że ustanowienie w/w służebności może nastąpić nie tylko wtedy, gdy nieruchomość w ogóle nie ma dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich ale także, gdy dostęp co prawda istnieje, tyle że jest nieodpowiedni. 


Ustawodawca nie wskazał jednak, co należy rozumieć pod pojęciem „nieodpowiedni”.
W związku z powyższym, o tym czy faktycznie istniejący dostęp do drogi publicznej jest nieodpowiedni będą decydowały okoliczności danej sprawy. Nie mniej jednak, w celu uznania przez sąd dostępu za nieodpowiedni, będą brane pod uwagę nie tylko uzasadnione względy, interes społeczno-gospodarczy, ale także fakt, że właściciel nie może we własnym zakresie usunąć zaistniałych trudności (postanowienie Sądu Najwyższego z 24 listopada 2005 r., IV CK 235/05).


Przy ustanawianiu służebności drogi koniecznej należy jednak pamiętać, że jej ustanowienie powinno nie tylko uwzględniać potrzeby nieruchomości nie mającej dostępu do drogi publicznej, ale przede wszystkim powinno jak najmniej obciążać grunty, przez które droga ma prowadzić (art. 145 § 2 k.c.)

 

Składając do sądu wniosek o ustanowienie służebności drogi koniecznej niezbędnym jest wskazanie właścicieli wszystkich nieruchomości, przez które mogłaby prowadzić droga, aby Pani (wnioskodawcy) nieruchomość miała odpowiedni dostęp do drogi publicznej (art. 626 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964r. Nr 43 poz. 296 z późn. zm.), dalej „k.p.c.”.

 

Zgodnie z art. 626 § 2 k.p.c. sąd, przed wydaniem postanowienia o ustanowieniu drogi koniecznej, powinien przeprowadzić dowód z oględzin nieruchomości, chyba że okoliczności istotne dla wytyczenia drogi koniecznej są niesporne i niewątpliwe albo przeprowadzenie dowodu nie jest potrzebne z innych przyczyn.

 

zaktualizowano: sierpień2013

 

 

Prawo spadkowe - przewodnik >>>

 

źródło: własne

zaktualizowano: lipiec 2013

 

Kilka dni temu otrzymałem pismo od komornika wzywające mnie do zapłaty zadłużenia, z informacją że w przeciwnym razie moje mieszkanie zostanie przeszukane. Czy komornik ma do tego prawo?


Szanowny Panie,
Komornik może zarządzić otwarcie mieszkania oraz innych pomieszczeń i schowków, a także przeszukać rzeczy należące do dłużnika, jego mieszkanie i schowki. Czynności takie komornik podejmuje jednak dopiero w ostateczności, gdyby wyegzekwowanie świadczenia w inny sposób okazało się bezskuteczne. 


W przypadku gdyby dłużnik był nieobecny komornik może skorzystać z pomocy ślusarza, zgodnie bowiem z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 listopada 2006 r., (sygn. I ACa 551/06)  „dopuszczalne jest użycie przez komornika środków przymusu w celu sforsowania przeszkód uniemożliwiających dostęp do pomieszczeń lub mieszkania dłużnika i to nawet wówczas gdy znajdują się one wewnątrz większego obiektu należącego do osoby trzeciej.” W takiej sytuacji konieczna będzie obecność funkcjonariusza Policji albo administratora domu.


Komornik ma także prawo przeszukać odzież dłużnika, a nawet osoby trzeciej, którą osoba ta ma na sobie. Dzieje się tak w sytuacji, gdy komornik zauważy że dłużnik próbuje opuścić miejsce czynności lub usunąć spod egzekucji przedmioty, które ma przy sobie, a także gdy przekazał te przedmioty osobie trzeciej, w celu ich ukrycia. Rewizja osobista może zostać przeprowadzona tylko przez osobę tej samej płci.

 

Podstawa prawna:
Art. 814 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.)
§ 52 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 9 marca 1968 r. w sprawie czynności komorników (Dz.U. nr 10, poz. 52 z późn. zm.).

 

zaktualizowano: czerwiec 2013

 

Witam, jestem w trakcie rozwodu z moim mężem. Za dziesięć dni ma być ogłoszenie wyroku. Boję się że wydany wyrok może być na moją niekorzyść. Na pewno będę chciała wystąpić z wnioskiem o uzasadnienie wydanego wyroku. Nie znam się na przepisach prawa a wiem że są jakieś terminy w których trzeba złożyć pismo w Sądzie. Jaki jest termin do złożenia wniosku o sporządzenie i doręczenie uzasadnieniem wyroku?


Szanowna Pani!

Zgodnie z art. 328 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 z późn. zm.) uzasadnienie wyroku sporządza się na żądanie strony, zgłoszone w terminie tygodniowym od dnia ogłoszenia sentencji wyroku, natomiast w wypadkach określonych w art. 327 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 z późn. zm.) tj. w przypadku działania strony bez adwokata, radcy prawnego lub rzecznika patentowego, która na skutek pozbawienia wolności była nieobecna przy ogłoszeniu wyroku, sąd z urzędu w ciągu tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku doręcza odpis jego sentencji z pouczeniem o terminie i sposobie wniesienia środka zaskarżenia. Należy mieć na uwadze, iż żądanie spóźnione sąd odrzuci na posiedzeniu niejawnym.


Mając na uwadze powyższe, powinna Pani złożyć wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku w terminie tygodniowym od dnia ogłoszenia sentencji wyroku.

 

Podstawa prawna: art. 327 § 2 i art. 328§ 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 z późn. zm.)

 

zaktualizowano: czerwiec 2013

 

Moja matka od kilkunastu lat jest najemcą mieszkania komunalnego. Ja wraz z mężem mieszkamy z mamą, mimo że kupiliśmy mieszkanie, które obecnie jest wynajmowane. Czy w razie śmierci mamy będzie nam przysługiwało prawo do dalszego zamieszkiwania w przedmiotowym lokalu?

Szanowna Pani,
W przedstawionej przez Panią sprawie zastosowanie znajduje art. 691 ustawy z dnia
23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.); dalej „k.c.”. Zgodnie z jego § 1 „W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą”. Ponadto § 2 cytowanego artykułu wprowadza warunek, który musi zostać spełniony, aby osoby wymienione w § 1 mogły wstąpić w stosunek najmu. Chodzi tu o konieczność stałego zamieszkiwania z najemcą w przedmiotowym lokalu do chwili jego śmierci.


Zgodnie z ukształtowanym orzecznictwem stałe zamieszkiwanie w lokalu mieszkalnym oznacza, że lokal ten stanowi centrum życiowe określonej osoby.


Jak słusznie zauważa G. Kozieł „Przepis art. 691 k.c. nie wskazuje negatywnych przesłanek wstąpienia w stosunek najmu lokalu mieszkalnego. Osoby wymienione w art. 691 § 1 k.c., stale zamieszkujące z najemcą do chwili jego śmierci, wstępują zatem w stosunek najmu także w wypadku, gdy przysługuje im tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego (zob. orzeczenie SN z 16 kwietnia 1998 r., I CKN 621/97, niepubl.; a także uzasadnienie uchwały SN z 5 lipca 2002 r., III CZP 36/02, niepubl.). Jednak z góry założone i podporządkowane temu założeniu działanie zmierzające do nabycia uprawnienia do wstąpienia w stosunek najmu, w połączeniu z zaniechaniem możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych w inny sposób (zgodnie ze stanowiskiem SN wyrażonym w wyroku z 8 lipca 1999 r., I CKN 1367/98, OSP 2000, z. 5, poz. 69), pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Żądanie wstąpienia w stosunek najmu zgłoszone przez osobę, której takie działania dotyczą, może być zatem w konkretnych okolicznościach uznane za nadużycie prawa (zob. cytowany wyżej wyrok SN z 8 lipca 1999 r., I CKN 1367/98, z glosami: aprobującą K. Pietrzykowskiego, tamże, krytycznymi T. Justyńskiego, PS 2002, nr 1, s. 133 oraz M. Niedośpiała, Mon. Praw. 2000, nr 9, s. 575). Należy przyjąć, iż przepis art. 5 k.c. nie może być natomiast podstawą prawną powództwa o ustalenie, że pozwany utracił prawo najmu (zob. orzeczenie SN z 19 lutego 1999 r., II CKN 200/98, niepubl.)” (Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, Kidyba A. (red.), Gawlik Z., Janiak A., Kopaczyńska-Pieczniak K., Kozieł G., Niezbecka E., Sokołowski T., opublikowano: LEX, 2010, stan prawny: 2010.08.01).


Pogląd ten jest zgodny z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2002 r. (III CZP 36/02), w której stwierdził on, że „posiadanie tytułu prawnego do zamieszkiwania w innym lokalu nie stanowi już [na gruncie art. 691 k.c.] przesłanki negatywnej” do wstąpienia w stosunek najmu po zmarłym najemcy.


Reasumując, znajduje się Pani w kręgu osób wymienionych w art. 691 § 1 k.c. i jeżeli będzie Pani stale zamieszkiwać z mamą w przedmiotowym lokalu do chwili jej śmierci, wstąpi Pani w stosunek najmu lokalu.

 

zaktualizowano: czerwiec 2013

 

Witam, dwa dni temu zawarłem umowę o kredyt konsumencki, a mianowicie pożyczyłem z Banku 20.000 złotych. Pożyczone z Banku pieniądze miały być przeznaczone na zakup samochodu od mojego sąsiada. Następnego dnia po podpisaniu w Banku umowy i otrzymaniu pieniędzy, sąsiad poinformował mnie że rozmyślił się i jego samochód nie jest już na sprzedaż.


Mając na uwadze zaistniałą sytuację, pożyczone z Banku pieniądze nie są mi potrzebne, w związku z czym zastanawiam się czy, a jeśli tak to w jakim terminie mogę odstąpić od zawartej umowy o kredyt konsumencki?


Szanowny Panie!

Zgodnie z art. 53 § 1 ustawy z dnia 12 maja 2011r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. Nr 126, poz. 715 z późn. zm.), konsument ma prawo, bez podania przyczyny, do odstąpienia od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od dnia zawarcia umowy. Termin do odstąpienia od umowy zgodnie z art. 53 § 4 ustawy z dnia 12 maja 2011r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. Nr 126, poz. 715 z późn. zm.)jest zachowany, jeżeli konsument przed jego upływem złoży pod wskazany przez kredytodawcę lub pośrednika kredytowego adres oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Dla zachowania terminu wystarczające jest wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

 

Jeżeli umowa o kredyt konsumencki nie zawiera niezbędnych elementów ustalonych przez ustawodawcę, konsument może odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich elementów umowy, które to ustawodawca zawarł w art. 30 ustawy z dnia 12 maja 2011r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. Nr 126, poz. 715 z późn. zm.).

 

 Niezbędnymi elementami umowy konsumenckiej są przede wszystkim:
– imię, nazwisko i adres konsumenta oraz imię, nazwisko (nazwę) i adres (siedzibę) kredytodawcy i pośrednika kredytowego;
– rodzaj kredytu;
– czas obowiązywania umowy;
– całkowitą kwotę kredytu;
– terminy i sposób wypłaty kredytu;
– stopę oprocentowania kredytu oraz warunki jej zmiany z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej, o ile ma zastosowanie do pierwotnej stopy oprocentowania kredytu; jeżeli umowa o kredyt konsumencki przewiduje różne stopy oprocentowania, informacje te podaje się dla wszystkich stosowanych stóp procentowych w danym okresie obowiązywania umowy;
– rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia;
– zasady i terminy spłaty kredytu, w szczególności kolejności zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet należności kredytodawcy;
– zestawienie zawierające terminy i zasady płatności odsetek oraz wszelkich innych kosztów kredytu, w przypadku gdy kredytodawca lub pośrednik kredytowy udziela karencji w spłacie kredytu;
– informację o innych kosztach, które konsument zobowiązany jest ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności opłatach, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki na jakich koszty te mogą ulec zmianie;
– roczną stopę oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, warunki jej zmiany oraz ewentualne inne opłaty z tytułu zaległości w spłacie kredytu;
– skutki braku płatności;
– informację o konieczności poniesienia opłat notarialnych, o ile wystąpią;
– sposób zabezpieczenia i ubezpieczenia spłaty kredytu, jeżeli umowa je przewiduje;
– termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy, obowiązek zwrotu przez konsumenta udostępnionego przez kredytodawcę kredytu oraz odsetek, a także kwotę odsetek należnych w stosunku dziennym;
– prawo konsumenta do spłaty kredytu przed terminem;
– informację o prawie kredytodawcy do zastrzeżenia w umowie prowizji za dokonanie spłaty kredytu przed terminem i zasady ustalenia wysokości tej prowizji;
– warunki wypowiedzenia umowy;
– informację o możliwości korzystania z pozasądowego rozstrzygania sporów oraz zasadach dostępu do tej procedury, jeżeli takie prawo przysługuje konsumentowi;
– wskazanie organu nadzoru właściwego w sprawach ochrony konsumentów.

 

Mając na uwadze powyższe w przypadku, gdy zawarta przez Pana umowa konsumencka zawierała wszystkie niezbędne jej elementy może Pan od niej odstąpić bez podawania przyczyny w terminie 14 dni od dnia jej podpisania, natomiast w przypadku gdy taka umowa nie zawiera wszystkim opisanych powyżej elementów może Pan od niej odstąpić od umowy w terminie 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich jej elementów.

 

Podstawa prawna: ustawa z dnia 12 maja 2011r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. Nr 126, poz. 715 z późn. zm.)

 

zaktualizowano: maj 2013

 

Mój zmarły ojciec był najemcą mieszkania komunalnego. Czy mieszkanie to wchodzi w skład majątku po ojcu i podlega dziedziczeniu?

 

Mieszkanie komunalne nie jest własnością najemcy zatem nie podlega dziedziczeniu. Zgodnie z art. 922 § 2 k.c. nie należą do spadku prawa i obowiązki zmarłego ściśle związane z jego osobą, jak również prawa, które z chwilą jego śmierci przechodzą na oznaczone osoby niezależnie od tego, czy są one spadkobiercami. Prawo najmu mieszkania zgodnie z art. 691 § 1 k.c.  w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego może przejść na określone osoby to jest małżonka niebędącego współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osobę, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą pod warunkiem, że stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci (art. 691 § 2 k.c.).


Podsumowując, mieszkanie komunalne nie wejdzie w skład spadku i nie będzie podlegać dziedziczeniu. Możliwe jest natomiast wstąpienie w stosunek najmu po zmarłym w przypadkach opisanych w w/w art. 691 k.c.


zaktualizowano: maj 2013

 

 

Witam, trzy miesiące temu w wyniku wypadku, z winy pijanego kierowcy zginął mój ojciec, który to na mocy wydanego dwa lata temu Postanowienia Sądu Rejonowego w Ełku został zobowiązany do płacenia na moją rzecz alimentów. Obecnie jestem studentem studiów dziennych. W utrzymaniu pomaga mi matka, jednakże otrzymywana od matki kwota pieniędzy nie wystarcza na zaspokojenie moich podstawowych potrzeb.
           Czy jest jakaś możliwość, jakiś przepis na mocy którego osoba winna śmierci mojego ojca zostałaby zobowiązana do pomocy mnie i mojej rodzinie?


Szanowny Panie!

Zgodnie z art. 446 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.) osoba, względem której ciążył na zmarłym ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody renty obliczonej stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Takiej samej renty mogą żądać inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Ponadto zgodnie z art. 446 § 3 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.) Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowaniem, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej oraz zgodnie z art. 446 § 4 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.) Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

 

Mając na uwadze powyższe, Pan jak również inni członkowie najbliższej rodziny zmarłego mogą żądać od sprawcy wypadku, w którym zginął Pański ojciec renty, odszkodowania jak również zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

 

Podstawa prawna: art. 446 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

 

zaktualizowano: kwiecień 2013


Uważam, że podjęta przez naszą wspólnotę mieszkaniową uchwała jest niezgodna z prawem. Czy jest jakaś prawna możliwość zaskarżenia tej uchwały?


Szanowna Pani,
Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 roku „o własności lokali” właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy. Powództwo może być wytoczone przeciwko wspólnocie mieszkaniowej w terminie 6 tygodni od dnia podjęcia uchwały na zebraniu ogółu właścicieli albo od dnia powiadomienia wytaczającego powództwo o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów. Termin ten jest terminem zawitym, co oznacza, że po jego upływie prawo do zaskarżenia uchwały wygasa, zatem wniesienie powództwa o uchylenie uchwały po terminie nie może być skuteczne.


W myśl art. 17 pkt 4 [2 ]kodeksu postępowania cywilnego do właściwości sądów okręgowych należą sprawy o uchylenie, stwierdzenie nieważności albo o ustalenie nieistnienia uchwał organów osób prawnych lub jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną. Zatem w sprawach o uchylenie uchwał właścicieli lokali (wspólnoty mieszkaniowej) wszczętych od tej daty właściwy jest sąd okręgowy, niezależnie od charakteru uchwały oraz wartości przedmiotu sporu.


Zaskarżona uchwała podlega wykonaniu, chyba że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia sprawy. W przypadku wstrzymania wykonania uchwały, nie wywołuje ona żadnych skutków prawnych do czasu prawomocnego wyroku sądowego.

 

zaktualizowano: kwiecień 2013

 

Posiadam zaległość z tytułu opłat abonamentowych za telefon komórkowy za 2009 rok. W 2011 roku dług przejęła firma windykacyjna, z którą zawarłem ugodę na spłatę tego zadłużenia w ratach i dokonałem wpłaty dwóch rat. Z telewizji dowiedziałem się, że firma z którą zawarłem ugodę zajmuje się skupem przedawnionych długów.  Czy mój dług również uległ przedawnieniu?

 

Szanowny Panie!
Roszczenia z tytułu rachunku za telefon przedawniają się na zasadach ogólnych, które zostały określone w art. 118 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.). Zgodnie z powyższym przepisem operator sieci komórkowej może dochodzić zapłaty zaległego rachunku za okres trzech lat wstecz od okresu gdy roszczenie stało się wymagalne. Jednakże stosownie do art. 123 par. 1 pkt 2 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez uznanie roszczenia przez osobę przeciwko której roszczenie przysługuje. Zawierając ugodę i dokonując częściowej spłaty zadłużenia uznał Pan to roszczenie i nastąpiło przerwanie biegu przedawnienia. Po każdym przerwaniu biegu przedawnienia termin ten biegnie na nowo (art. 124 par. 1 k.c.).


Reasumując, roszczenie Pana nie uległo przedawnieniu gdyż bieg terminu został przerwany poprzez uznanie tego roszczenia.

 

zaktualizowano: kwiecień 2013

 

Jestem właścicielem lokalu użytkowego. Kilka miesięcy temu zawarłem umowę najmu lokalu z przedsiębiorcą, który w lokalu tym prowadzi punkt ksero. Umowa jest zawarta na czas nieokreślony.

          Najemca nie zapłacił mi za ostatnie dwa miesiące najmu. Z informacji uzyskanych przeze mnie wynika, że punkt ksero jest obecnie nieczynny, jednakże cały sprzęt służący do wykonywania działalności w dalszym ciągu znajduje się w lokalu.

         Chciałbym wiedzieć, jakie czynności powinienem podjąć, aby rozwiązać zawartą umowę, a poza tym jak mogę zabezpieczyć swoje roszczenia z tytułu zaległego czynszu.

 

Szanowny Panie,

Z przedstawionego przez Pana stanu faktycznego wynika, iż zachodzą ustawowe przesłanki wypowiedzenia umowy najmu bez zachowania okresów wypowiedzenia.

 

Zgodnie z art. 687 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.), dalej: k.c., jeżeli najemca lokalu dopuszcza się zwłoki z zapłatą czynszu co najmniej za dwa pełne okresy płatności, a wynajmujący zamierza najem wypowiedzieć bez zachowania terminów wypowiedzenia, powinien on uprzedzić najemcę na piśmie, udzielając mu dodatkowego terminu miesięcznego do zapłaty zaległego czynszu.

 

Jeśli zatem najemca nie dokona zapłaty zaległego czynszu w dodatkowym terminie, wówczas wynajmujący może skierować do niego oświadczenie o wypowiedzeniu najmu ze skutkiem natychmiastowym.

 

Przepisy k.c. przewidują ochronę interesów wynajmującego w przypadku braku zapłaty czynszu przez najemcę. Zgodnie bowiem z art. 670 § 1 k.c. dla zabezpieczenia czynszu oraz świadczeń dodatkowych, z którymi najemca zalega nie dłużej niż rok, przysługuje wynajmującemu ustawowe prawo zastawu na rzeczach ruchomych najemcy wniesionych do przedmiotu najmu, chyba że rzeczy te nie podlegają zajęciu.

 

Trzeba przy tym pamiętać, iż zgodnie z art. 671 § 1 k.c. przysługujące wynajmującemu ustawowe prawo zastawu wygasa, gdy rzeczy obciążone zastawem zostaną z przedmiotu najmu usunięte, przy czym- stosownie do § 2 cytowanego artykułu- wynajmujący może się sprzeciwić usunięciu rzeczy obciążonych zastawem i zatrzymać je na własne niebezpieczeństwo, dopóki zaległy czynsz nie będzie zapłacony lub zabezpieczony.

 

Warto zaznaczyć, że wynajmujący, w przypadku zatrzymania rzeczy obciążonych zastawem, jest odpowiedzialny za właściwe zabezpieczenie i przechowywanie tych rzeczy.

 

zaktualizowano: marzec 2013

 

 

Witam, około trzech lat temu w okresie, w którym podlegałem ubezpieczeniu poślizgnąłem się w łazience i doznałem urazu kręgosłupa oraz ogólnego potłuczenia ciała. Po wykonaniu badań lekarskich przesłałem Ubezpieczycielowi wszelkiego rodzaju dokumenty jakie posiadałem, potwierdzające to że uległem wypadkowi w następstwie, którego doznałem uszczerbku na zdrowiu. Ubezpieczyciel po otrzymaniu i przeanalizowaniu nadesłanych przeze mnie dokumentów nie wypłacił mi należnego odszkodowania. Otrzymałem decyzję, w której Ubezpieczyciel odmówił mi wypłaty odszkodowania.

          W związku z powyższym, mając na uwadze to iż uważam że Ubezpieczyciel powinien  wypłacić mi odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu powstały w wyniku wypadku, zwracamnsię z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi odnośnie terminu w jakim mogę dochodzić przed Sądem tego aby Ubezpieczyciel wypłacił mi odszkodowanie?

 

Szanowny Panie!

Zgodnie z art. 819 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.) roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Natomiast zgodnie z § 4 powyższego artykułu bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do Ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie Ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia.

 

Mając na uwadze powyższe, jak również to że otrzymał Pan od Ubezpieczyciela decyzję w której nie zostało przyznane Panu odszkodowanie ma Pan prawo wystąpić do Sądu w celu dochodzenia swoich praw w nieprzekraczalnym terminie trzech lat od dnia otrzymania od firmy ubezpieczeniowej decyzji odmawiającej przyznania Panu odszkodowania.

 

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

 

zaktualizowano: luty 2013

 

Przed kilkoma dniami dowiedziałam się, iż mój mąż, bez mojej zgody, zawarł umowę pożyczki kwoty 20.000 zł. w instytucji parabankowej. Jak się okazało, zobowiązanie zaciągnięte przez męża nie było regulowane, przez co wierzyciel wystąpił do Sądu przeciwko mężowi z pozwem o zapłatę. Sąd wydał wyrok zasądzający obowiązek zapłaty przez męża całej zaległej kwoty wraz z odsetkami.
         Z ustaleń dokonanych przeze mnie wynika, iż wierzyciel skierował do komornika sądowego wniosek o wszczęcie egzekucji. Obecnie mąż nie ma zatrudnienia, a zatem komornik nie ma możliwości zajęcia wynagrodzenia.
        Obawiam się, iż w tej sytuacji komornik sądowy będzie prowadził egzekucję z nieruchomości lokalowej wchodzącej w skład naszego majątku wspólnego.
         Czy moje obawy są zasadne? Jakie ewentualnie przysługują mi środki prawne zmierzające do ochrony przed zajęciem i sprzedażą naszego mieszkania?
  

Szanowna Pani,
Z przedstawionego przez Panią stanu faktycznego wynika, iż jedynym dłużnikiem jest Pani mąż i to przeciwko niemu wydany został tytuł egzekucyjny, który po zaopatrzeniu go w klauzulę wykonalności stał się tytułem wykonawczym stanowiący podstawę egzekucji.


Zgodnie z art. 776¹ § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43 poz. 296 z późn. zm.), dalej: k.p.c., tytuł wykonawczy wystawiony przeciwko dłużnikowi pozostającemu w związku małżeńskim jest podstawą do prowadzenia egzekucji nie tylko z majątku osobistego dłużnika, lecz także z pobranego przez niego wynagrodzenia za pracę lub dochodów uzyskanych z prowadzenia przez niego innej działalności zarobkowej oraz z korzyści uzyskanych z jego praw autorskich i praw pokrewnych, praw własności przemysłowej oraz innych praw twórcy.


W świetle zatem cytowanego przepisu należy stwierdzić, iż nieruchomość lokalowa wchodząca w skład majątku wspólnego małżonków jest wyłączona spod egzekucji.


Jednakże należy zwrócić uwagę na treść przepisu art. 923¹ § 1 zdanie pierwsze k.p.c., zgodnie z którym tytuł wykonawczy wystawiony przeciwko osobie pozostającej w związku małżeńskim stanowi podstawę do zajęcia nieruchomości wchodzącej w skład majątku wspólnego. Zgodnie zaś ze zdaniem drugim cytowanego artykułu, dalsze czynności egzekucyjne dopuszczalne są na podstawie tytułu wykonawczego wystawionego przeciwko obojgu małżonkom.


Istotnym z punktu widzenia przysługujących Pani środków ochrony przed egzekucją jest przepis § 2 cytowanego powyżej art. 923¹ k.p.c. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli małżonek dłużnika sprzeciwi się zajęciu, o sprzeciwie komornik niezwłocznie zawiadomi wierzyciela, który w terminie tygodniowym powinien wystąpić o nadanie przeciwko małżonkowi dłużnika klauzuli wykonalności pod rygorem umorzenia egzekucji z zajętej nieruchomości.


Jak zatem widać, w sytuacji, gdyby komornik dokonał zajęcia lokalu mieszkalnego, koniecznym będzie Pani reakcja polegająca na wniesieniu do komornika sprzeciwu od tej czynności. Wprawdzie przepisy k.p.c. nie rozstrzygają o formie sprzeciwu, to jednak wydaje się, iż dla pewności zasadnym będzie skierowanie pisma zawierającego sprzeciw.
Należy zauważyć, iż stosownie do art. 787 k.p.c. tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko osobie pozostającej w związku małżeńskim sąd nada klauzulę wykonalności także przeciwko jej małżonkowi z ograniczeniem jego odpowiedzialności do majątku objętego wspólnością majątkową, jeżeli wierzyciel wykaże dokumentem urzędowym lub prywatnym, że stwierdzona tytułem egzekucyjnym wierzytelność powstała z czynności prawnej dokonanej za zgodą małżonka dłużnika.


Jak wynika z powyższego przeprowadzenie egzekucji z lokalu mieszkalnego wchodzącego w skład majątku wspólnego małżonków (a w konsekwencji sprzedaż tego lokalu) jest możliwa dopiero po nadaniu tytułowi egzekucyjnemu klauzuli wykonalności przeciwko obojgu małżonkom.


Z przedstawionych przez Panią okoliczności wynika, że wierzyciel nie będzie miał możliwości wykazania dokumentem urzędowym lub prywatnym, iż wierzytelność powstała za Pani zgodą, a zatem nie ma możliwości nadania klauzuli wykonalności przeciwko Pani.


Uwzględniając zatem powyższe uznać należy, że Pani obawy wyrażone w pytaniu są nieuzasadnione. Trzeba jedynie pamiętać, aby po otrzymaniu od komornika pisma informującego o zajęciu nieruchomości niezwłocznie sprzeciwić się tej czynności.

 

zaktualizowano: luty 2013

 

Mam zadłużenie w spółdzielni z tytułu czynszu. Słyszałem, że zobowiązanie to się przedawnia. W jakim terminie i czy są sytuacje, w których termin ten zostanie przerwany?

 

Roszczenie z tytułu zapłaty czynszu jako roszczenie okresowe przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym stało się wymagalne czyli od dnia następnego po wyznaczonym terminie płatności (art. 118 i 120 kodeksu cywilnego). Terminy przedawnienia ulegają przerwaniu przez:
1) każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju (głównie postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika sądowego) albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia,
2) uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje,
3) wszczęcie mediacji (art. 123 kodeksu cywilnego).


Należy zaznaczyć, że w przypadku wszczęcia postępowania przed organami wymienionymi w pkt 1 przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone (art. 124 § 2 kodeksu cywilnego). Z kolei każde roszczenie zasądzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd, przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy (art. 125 kodeksu cywilnego).

 

zaktualizowano: luty 2013

 

Otrzymałem pismo komornika w sprawie zajęcia mojego wynagrodzenia za pracę wydanego na wniosek wierzyciela Gminy na podstawie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. Nie wiedziałem o toczącym się postępowaniu sądowym, gdyż przebywałem wtedy w zakładzie karnym. Dopiero teraz uzyskałem informacje, że postępowanie dotyczyło długu z tytułu niepłaconego czynszu za mieszkanie komunalne, w którym byłem zameldowany wraz z rodzeństwem i matką. Gmina oparła swoje żądanie o art. 6881 kodeksu cywilnego, który stanowi, iż za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie. Matka jest głównym najemcą i to właśnie ona odebrała nakaz zapłaty, podczas gdy ja przebywałem w zakładzie karnym. Po odbyciu kary pozbawienia wolności zamieszkałem w innym województwie i znalazłem tam pracę. Dług, którego dotyczy postępowanie, powstał w czasie, gdy przebywałem w zakładzie karnym. Co mogę zrobić?


Szanowny Panie,
W przedstawionej sytuacji mamy do czynienia z prawomocnym orzeczeniem, które nadaje się do wykonania poprzez prowadzenie egzekucji przez komornika. Nakaz zapłaty, wydany przez sąd w wyniku rozpoznania pozwu złożonego przez gminę, uprawomocnił się ponieważ w terminie przewidzianym w kodeksie postępowania cywilnego (14 dni od dnia doręczenia nakazu zapłaty) nie złożył Pan sprzeciwu. Należy Panu dodatkowo wyjaśnić, iż zgodnie z procedurą przewidzianą dla doręczeń, za skuteczne doręczone uważa się pismo przekazane m.in. dorosłemu domownikowi, a za takiego uznano Pańską matkę, dlatego też wspominany 14 dniowy termin na wniesienie sprzeciwu rozpoczął bieg z chwilą odebrania przez nią nakazu zapłaty.


W zaistniałej sytuacji, aby dochodzić swoich racji przed sądem powinien Pan złożyć wniosek o przywrócenie terminu na złożenie sprzeciwu od nakazu zapłaty. Zgodnie z art. 168 § 1 kodeksu postępowania cywilnego jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Wniosek  składa się,  aby  uniknąć niekorzystnych  skutków związanych z upływem terminu. Składamy go do sądu, przed którym czynność miała być dokonana, w terminie tygodniowym, od czasu kiedy minęła przyczyna, która spowodowała jego niedotrzymanie. Wniosek powinien być sporządzony na piśmie i zawierać uprawdopodobnienie okoliczności uzasadniających jego złożenie. Uprawdopodobnienie nie jest tym samym co udowodnienie, zatem nie podlega formalizmowi przewidzianemu dla czynności dowodowych. Nie oznacza to jednak, że wystarczy zawrzeć we wniosku o przywrócenie terminu jedynie same twierdzenie, że uchybienie terminowi nastąpiło bez Pana winy. Należy przedstawić dowód na to, że przebywał Pan w zakładzie karnym i nie wiedział Pan o toczącym się postępowaniu, natomiast nakaz zapłaty odebrała Pańska matka.


Wniosek należy złożyć, dokonując jednocześnie czynności, dla której uchybiono terminowi, tj. w tym przypadku należy złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty. Gmina oparła żądanie zapłaty od Pana na art. 6881 § 1 kodeksu cywilnego (dalej: KC), który stanowi, iż za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie. Paragraf  2 natomiast stanowi, że odpowiedzialność tych osób ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania. Jak wskazuje G. Kozieł w komentarzu do tego przepisu odpowiedzialność stale zamieszkujących z najemcą osób pełnoletnich nie ma charakteru odpowiedzialności bezlimitowej. W art. 6881 § 2 KC  została ograniczona kwotowo i czasowo , tj. do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres stałego zamieszkiwania przez te osoby w najętym lokalu (tak też J. Panowicz-Lipska (w:) System prawa prywatnego, t. 8, s. 95-96).


Powinien Pan w sprzeciwie od nakazu zapłaty wskazać, że dług, którego spłacenia domaga się Gmina powstał w czasie, gdy przebywał Pan w zakładzie karnym i udowodnić to odpowiednim dokumentem, wywodząc z tego jednocześnie, iż nie jest Pan odpowiedzialny za zapłatę należności za czynsz, gdyż ta powstała w okresie, gdy Pan nie przebywał  w tym mieszkaniu.


Podstawa prawna:
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.);
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 z późn. zm.)


Literatura:
1. G. Kozieł - komentarz do art. 6881 Kodeksu cywilnego  w Kidyba A. (red.), Gawlik Z., Janiak A., Kopaczyńska-Pieczniak K., Kozieł G., Niezbecka E., Sokołowski T. Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX, 2010

 

zaktualizowano: styczeń 2013

 

Mój mąż podpisał umowę pożyczki jako jedyny pożyczkobiorca. Ja nie podpisywałam się ani nie wyrażałam zgody na tą pożyczkę. Z uwagi na niespłacanie rat bank wypowiedział mężowi umowę, a teraz toczy się postępowanie egzekucyjne. Bank zajął nasze wspólne mieszkanie własnościowe. Jak wygląda kwestia prawna możliwości egzekucji ze wspólnego mieszkania w sytuacji gdy ja nie jestem dłużnikiem?

 

Aby skutecznie prowadzić egzekucję z nieruchomości stanowiącej majątek wspólny wobec osoby pozostającej w związku małżeńskim konieczne jest uzyskanie tytułu wykonawczego przeciwko obojgu małżonkom (art. 9231 § 1 k.p.c.). Klauzula wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika może zostać wydana pod warunkiem, że wierzyciel wykaże dokumentem urzędowym lub prywatnym, że stwierdzona tytułem wykonawczym wierzytelność powstała z czynności prawnej dokonanej za zgodą małżonka. Nawet jednak w razie wyrażenia zgody przez małżonka, egzekucja będzie mogła być prowadzona tylko z majątku objętego wspólnością majątkową i majątku osobistego dłużnika, ale już nie z majątku osobistego małżonka, który nie jest dłużnikiem (art. 787 k.p.c.).


Zatem komornik będzie mógł prowadzić egzekucję z nieruchomości wspólnej jedynie po uzyskaniu klauzuli wykonalności wobec obojga małżonków. Jeżeli małżonek dłużnika sprzeciwi się zajęciu, o sprzeciwie komornik niezwłocznie zawiadamia wierzyciela, który w terminie tygodniowym powinien wystąpić o nadanie przeciwko małżonkowi dłużnika klauzuli wykonalności pod rygorem umorzenia egzekucji z zajętej nieruchomości (art. 9231 § 2 k.p.c.).


Jak wskazano już wyżej klauzula wykonalności zostanie wydana jedynie w razie wyrażenia zgody małżonka dłużnika na zaciągnięcie zobowiązania. Skoro zatem nie wyrażała Pani zgody na zawarcie umowy pożyczki przez męża, sąd klauzuli nie wyda, a w konsekwencji postępowanie w tym zakresie zostanie umorzone.


W związku z powyższym oraz faktem, iż zobowiązanie zaciągnięte zostało bez zgody drugiego małżonka egzekucja nie będzie mogła być prowadzona z Państwa wspólnego mieszkania, a jedynie z majątku osobistego męża, z jego wynagrodzenia za pracę lub dochodów uzyskiwanych z innej działalności zarobkowej, korzyści uzyskanych z praw autorskich i pokrewnych, praw własności przemysłowej lub innych praw twórcy albo wierzytelności powstałej w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa (art. 41 § 2 krio w zw. z art. 33 pkt 9 krio).

 

zaktualizowano: styczeń 2013

 

Wraz z moją siostrą i bratem jesteśmy współwłaścicielami domu, który odziedziczyliśmy po rodzicach. Nasze udziały wynoszą po 1/3. Dom jest duży i całe rodzeństwo mieszka w nim wraz ze swoimi rodzinami. Ja wraz z siostrą mamy jedno wspólne wejście i jedną łazienkę. Na tym tle ciągle powstają kłótnie. Chciałbym wybudować oddzielną klatkę schodową oraz zaadaptować jedno z pomieszczeń służących za składzik pod łazienkę, jednakże siostra jest temu przeciwna. Brat również uważa, że przebudowa jest najlepszym rozwiązaniem. Czy konieczna jest zgoda siostry?

Szanowny Panie,
Kwestię współwłasności reguluje art. 195-221 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.), dalej: k.c.


Jak stanowi art. 199 k.c.:
„Do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli”.


Z przedstawionego przez Pana stanu faktycznego wynika, że prace, które zamierza Pan przeprowadzić w domu będącym współwłasnością Pana i Pana rodzeństwa, przekroczą zakres zwykłego zarządu. Co prawda przepisy kodeksu nie zawierają definicji czynności zwykłego zarządu, ani czynności przekraczających zwykły zarząd, jednakże „z literatury i licznego orzecznictwa Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że do czynności zwykłego zarządu należą między innymi: bieżące administrowanie gospodarstwem rolnym, a gdy chodzi o nieruchomości miejskie - zawieranie umów najmu lokali, pobieranie czynszu, instalowanie kanalizacji sanitarnej, opadowej i przewodów wodociągowych na gruncie stanowiącym współwłasność (por. uchwała SN z dnia 19 kwietnia 2002 r., III CZP 18/02, Wokanda 2002, nr 11, poz. 6). Natomiast czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu jest: zbycie rzeczy wspólnej; obciążenie jej ograniczonym prawem rzeczowym, na przykład umowa ustanowienia służebności przesyłu (por. postanowienie SN z dnia 6 lipca 2011 r., I CSK 714/10, Lex nr 897954); wzniesienie obiektu budowlanego na nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności (por. wyrok SN z dnia 11 października 1990 r., III ARN 15/90, OSP 1991, z. 6, poz. 163); zmiana przeznaczenia lub przebudowa pomieszczenia wspólnego (por. uchwała SN z dnia 23 kwietnia 1993 r., III CZP 36/93, OSN 1993, nr 12, poz. 213); przebudowa budynku stanowiącego współwłasność (por. wyrok NSA z dnia 29 marca 1990 r., IV SA 33/90, ONSA 1990, nr 2-3, poz. 35); udział w rozgraniczeniu nieruchomości (por. wyrok NSA z dnia 14 września 1983 r., I SA 516/83, ONSA 1983, nr 2, poz. 71); wprowadzenie zmian w przedmiocie współwłasności nieruchomości wspólnej przy odrębnej własności lokali (por. uchwała z dnia 3 października 2003 r., III CZP 65/03, OSP 2004, z. 6, poz. 74); podział rzeczy quoad usum” (Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II. Własność i inne prawa rzeczowe, Kidyba A. (red.), Dadańska K.A., Filipiak T.A., opublikowano: LEX, 2012, stan prawny:  2012.09.01, komentarz do art. 199 k.c.). Pamiętać należy jednak, że każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie.

 

Jak już wspomniano, chcąc wykonać prace, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Jednakże, jeżeli współwłaściciele nie mogą dojść do porozumienia, współwłaściciel lub współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą wystąpić do sądu z wnioskiem o wyrażenie zgody na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu. Jeżeli więc Pana siostra nadal będzie przeciwna przebudowie, może Pan wraz z bratem złożyć stosowny wniosek do sądu, gdyż Państwa udziały wynoszą łącznie 2/3. Od wniosku należy uiścić opłatę w wysokości 100 zł.

 

zaktualizowano: grudzień 2012


 

Przewodnik po usługach finansowych >>>

 źródło: www.uokik.gov.pl

zaktualizowano: grudzień 2012

 

 

Pięć lat temu sporządziłem testament własnoręczny, w którym powołałem do spadku trzy moje córki. Chciałbym teraz zmienić postanowienia mojego testamentu w ten sposób, że dom jednorodzinny przekazać najstarszej córce, natomiast do pozostałej części spadku powołać pozostałe dzieci. Czy istnieje możliwość zapisania konkretnego składnika majątku (w tym przypadku domu) w testamencie tak, aby z chwilą mojej śmierci przeszedł on na własność mojej córki?

 

Szanowny Panie,
Istnieje możliwość zawarcia w testamencie postanowienia, na mocy którego oznaczona osoba nabędzie przedmiot zapisu z chwilą otwarcia spadku. Jest to tzw. zapis windykacyjny. W art. 9811 §2 kodeksu cywilnego wskazano co może być przedmiotem takiego zapisu. Przedmiotem zapisu windykacyjnego może być zatem: rzecz oznaczona co do tożsamości, zbywalne prawo majątkowe, przedsiębiorstwo lub gospodarstwo rolne, ustanowienie na rzecz zapisobiercy użytkowania lub służebności. Nieruchomość w postaci domu jednorodzinnego należy więc do tego katalogu (jako rzecz oznaczona co do tożsamości).


Niemniej jednak taki testament zawierający w sobie zapis windykacyjny musi być zawarty w formie aktu notarialnego (art. 9811 §1 kodeksu cywilnego). Nie może więc Pan zapisać córce domu w testamencie sporządzonym własnoręcznie.


Należy również pamiętać o treści art. 9812 zdanie pierwsze kodeksu cywilnego, który stanowi, że zapis windykacyjny jest bezskuteczny, jeżeli w chwili otwarcia spadku przedmiot zapisu nie należy do spadkodawcy albo spadkodawca był zobowiązany do jego zbycia.

 

zaktualizowano: listopad 2012

 

Mój mąż zmarł 2 lata temu. Kilka dni temu zwrócił się do mnie bank, twierdząc, że odpowiadam za pożyczkę zaciągniętą przez męża. Mąż miał bardzo niską emeryturę, nie sądziłam zatem, że miał on jakiekolwiek długi. Mąż też o żadnej pożyczce nie wspominał, nigdy nie dysponował żadną większą sumą pieniędzy. Po jego śmierci dokładnie sprawdziłam pozostawione przez niego dokumenty i nie znalazłam tam żadnych dowodów świadczących o jego zobowiązaniach. Gdybym wiedziała, że mąż miał długi odrzuciłabym spadek po nim. Ponieważ mąż nie miał żadnego majątku, po jego śmierci nie składałam żadnego oświadczenia. Czy możliwe jest jeszcze zrzeczenie się spadku po mężu i uniknięcie konieczności zapłaty?

 

Szanowna Pani,
Zasadą jest, że oświadczenie o przyjęciu bądź o odrzuceniu spadku złożyć należy w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania (art. 1015 § 1 k.c.). Zazwyczaj termin ten liczyć należy od dnia śmierci spadkodawcy. Skoro zatem nie złożyła Pani we wskazanym wyżej terminie oświadczenia, uznać należy, że spadek został przez Panią przyjęty wprost, a więc także z długami męża.


Istnieje jednakże możliwość uchylenia się od skutków prawnych nie złożenia w terminie żadnego oświadczenia odnośnie przyjęcia lub odrzucenia spadku, jeśli oświadczenie nie zostało złożone z uwagi na błąd lub groźbę (art. 1019 k.c.). W Pani przypadku możemy mówić o sytuacji nie złożenia żadnego oświadczenia z powodu błędnego i usprawiedliwionego okolicznościami przekonania, że mąż nie posiadał długów. Na przekonanie to składają się wskazane przez Panią okoliczności takie jak fakt posiadania przez męża niskiej emerytury, a zatem brak zdolności kredytowej, brak poinformowania Pani o długu, nie dysponowanie przez męża większą sumą pieniędzy, dokładne sprawdzenie wszystkich jego dokumentów po jego śmierci, brak wcześniejszej informacji z banku o zadłużeniu. Zatem nie można stwierdzić, iż nie dochowała Pani należytej staranności celem ustalenia stanu majątkowego po zmarłym mężu, a zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego jest to okoliczność uzasadniająca uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia woli w terminie (a contrario postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2005 r. sygn. akt IV CK 799/04, LEX nr 159101).


Celem uchylenia się od skutków nie złożenia w terminie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku może Pani złożyć w sądzie rejonowym miejsca zamieszkania oświadczenie, iż uchyla się Pani od skutków nie złożenia w terminie oświadczenia oświadczając równocześnie, że spadek Pani odrzuca. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku wymaga zatwierdzenia przez sąd (art. 1019 § 3 k.c. w zw. z art. 690 k.p.c.), dopiero z chwilą zatwierdzenia staje się bowiem skuteczne. Termin na złożenie powyższego oświadczenia wynosi rok od dnia wykrycia błędu (art. 88 § 2 k.c.), to jest w Pani przypadku od dnia otrzymania pisma z banku.


Podstawa prawna:
- art. 1019 kodeksu cywilnego;
- postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2005 r. sygn. akt IV CK 799/04, LEX nr 159101.

 

zaktualizowano: listopad 2012

 

Moja mama  jest chora na schizofrenię.  W ostatnim czasie jej stan zdrowia tak bardzo się pogorszył, że mama nie może już kierować swoim postępowaniem. Chciałabym ubezwłasnowolnić mamę, nie wiem jednak w jaki sposób należy to zrobić.


Szanowna Pani


Istnieją dwa rodzaje ubezwłasnowolnienia, całkowite i częściowe. Zgodnie z art. 13 § 1 k.c. ubezwłasnowolniona całkowicie może zostać osoba, która ukończyła lat trzynaście, jeżeli wskutek choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa lub narkomanii, nie jest w stanie kierować swym postępowaniem (tak jak w przypadku Pani mamy). Ubezwłasnowolniona częściowo może natomiast zostać zgodnie z art. 16 § 1 k.c. osoba pełnoletnia z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa lub narkomanii, jeżeli stan tej osoby nie uzasadnia ubezwłasnowolnienia całkowitego, lecz potrzebna jest pomoc do prowadzenia jej spraw.


Wniosek o ubezwłasnowolnienie może zgłosić jedynie określona grupa osób, mianowicie: przedstawiciel ustawowy osoby, której wniosek dotyczy, a jeżeli osoba ta nie ma przedstawiciela ustawowego, małżonek, krewny w linii prostej (czyli m.in. Pani) oraz rodzeństwo. Wniosek o ubezwłasnowolnienie rodzica może zostać złożony także przez małoletniego, musi on jednak działać za pośrednictwem kuratora ustanowionego przez sąd opiekuńczy (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 września 1972 r. II CR 333/72).


Wniosek należy złożyć do Sądu Okręgowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania osoby, która ma zostać ubezwłasnowolniona. W razie braku miejsca zamieszkania właściwy jest sąd miejsca pobytu tej osoby. Do wniosku należy dołączyć dokumenty uprawdopodobniające istnienie choroby psychicznej, w szczególności aktualne świadectwo lekarskie wydane przez lekarza psychiatrę. Opłata od wniosku to 40 zł.


Sprawa, ze względu na szczególną doniosłość,  rozpoznawana jest na rozprawie w składzie trzech sędziów zawodowych. Postępowanie toczy się z udziałem prokuratora. Uczestnikami postępowania są: osoba, której wniosek dotyczy, jej przedstawiciel ustawowy oraz małżonek.


W związku z tym, że ubezwłasnowolnienie ogranicza możliwość decydowania o sobie, kierowania własnym życiem i wykluczenie z szeregu istotnych aktywności życiowych sąd przed rozstrzygnięciem powinien dysponować szerokim materiałem dowodowym, pozwalającym nie tylko na ustalenie stanu zdrowia, ale również sytuacji osobistej, zawodowej, majątkowej i dotychczasowego funkcjonowania osoby, której wniosek dotyczy (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 marca 2010 r. I ACa 72/10).


W związku z tym sąd musi niezwłocznie po wszczęciu postępowania wysłuchać osobę, której dotyczy wniosek w obecności biegłego psychologa oraz - w zależności od jej stanu zdrowia, biegłego lekarza psychiatry lub neurologa.

 

Następnie osoba taka musi zostać zbadana przez biegłego lekarza psychiatrę lub neurologa,  a także psychologa. Opinia biegłego oprócz oceny stanu zdrowia psychicznego lub zaburzeń psychicznych albo rozwoju umysłowego osoby, której dotyczy wniosek o ubezwłasnowolnienie, powinna zawierać umotywowaną ocenę zakresu jej zdolności do samodzielnego kierowania swoim postępowaniem i prowadzenia swoich spraw, uwzględniającą postępowanie i zachowanie się tej osoby. Sąd może, jeżeli na podstawie opinii dwóch biegłych lekarzy uzna to za niezbędne, dla rozwiania ewentualnych wątpliwości,  zarządzić oddanie osoby, której dotyczy wniosek o ubezwłasnowolnienie, pod obserwację w zakładzie leczniczym na czas nie dłuższy niż sześć tygodni. W wyjątkowych wypadkach sąd może termin ten przedłużyć do trzech miesięcy.


Sąd dla ochrony interesów osoby, której wniosek dotyczy, może także zobowiązać osoby pozostające z nią we wspólnocie domowej, do złożenia wykazu majątku należącego do tej osoby oraz do złożenia przyrzeczenia.


Jeżeli sąd ubezwłasnowolni osobę całkowicie, zachodzi potrzeba ustanowienia dla niej opiekuna, dlatego sąd niezwłocznie przesyła odpis wyroku sądowi opiekuńczemu. W przypadku ubezwłasnowolnienia częściowego ustanawia się natomiast kuratora.


Podstawa prawna:
1. Kodeks postępowania cywilnego- art. 544-5601
2. Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych- art. 23

 

zaktualizowano: październik 2012

 

Zamierzam złożyć pozew o odszkodowanie od ubezpieczyciela w związku z potrąceniem przez samochód na przejściu dla pieszych. Sprawa jest bardzo skomplikowana, a ja nie jestem w stanie się nią prawidłowo zająć z uwagi na mój stan zdrowia. W wyniku wypadku doznałem m.in. urazów neurologicznych, mam problemy z wypowiadaniem się i szybkim myśleniem. Nie stać mnie również na wynajęcie prawnika, ponieważ całe moje oszczędności i niemal cały bieżący dochód przeznaczam na leczenie. Pozostaję wobec tego na wyłącznym utrzymaniu żony. Uzyskane odszkodowanie umożliwi mi wyjazd na rehabilitację i odzyskanie pełni sprawności. Czy w takiej sytuacji należy mi się pomoc prawna z urzędu?

 

Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego strona postępowania może domagać się ustanowienia na jej rzecz adwokata lub radcy prawnego z urzędu jeśli:

 

1. została zwolniona przez sąd z kosztów sądowych w całości lub części;
2. nie została zwolniona z kosztów sądowych ale złożyła oświadczenie, z którego wynika, że nie jest w stanie ponieść kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny (osoba fizyczna) lub jeżeli wykaże, że nie ma dostatecznych środków na poniesienie kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego (osoba prawna lub inna jednostka organizacyjna, której ustawa przyznaje zdolność sądową).

 

Oznacza to, że pełnomocnik profesjonalny zostanie przyznany jedynie na wniosek strony.

 

Wniosek o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego strona zgłasza wraz z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych lub osobno, na piśmie lub ustnie do protokołu, w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub już się toczy. Osoba fizyczna, która nie ma miejsca zamieszkania w siedzibie tego sądu, może złożyć wniosek o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego w sądzie rejonowym właściwym ze względu na miejsce swego zamieszkania, który niezwłocznie przesyła ten wniosek sądowi właściwemu. Do wniosku załączyć należy oświadczenie obejmujące szczegółowe dane o swoim stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania (dot. tylko osoby fizycznej). Oświadczenie sporządza się według ustalonego wzoru (do pobrania w siedzibie każdego sądu lub na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości http://bip.ms.gov.pl/pl/formularze/). Jeżeli wniosek o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego składany jest łącznie z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych, osoba fizyczna dołącza tylko jedno oświadczenie. Ocena możliwości poniesienia przez stronę kosztów pomocy prawnej z urzędu musi opierać się na kryteriach obiektywnych. Nie spełnia warunku przyznania tej pomocy strona niewykorzystująca w sposób nieuzasadniony swoich możliwości zarobkowych, albo strona, która - licząc się z obowiązkiem poniesienia kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego i dysponując odpowiednimi środkami - nie czyni oszczędności w swoich wydatkach (G. Misiurek, Komentarz do art. 117 kodeksu postępowania cywilnego, System Informacji Prawnej LEX).

 

Sąd uwzględni wniosek, jeżeli udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie uzna za potrzebny. Przyznanie pomocy prawnej z urzędu uzależnione jest nie tylko od sytuacji majątkowej wnioskodawcy ale również skomplikowania sprawy oraz zaradności procesowej strony ubiegającej się o przyznanie pomocy prawnej z urzędu oraz od jej zorientowania w sprawie (postanowienie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 17.05.2012 r. sygn. akt III AUz 107/12, LEX nr 1164694). Sąd bierze pod uwagę również faktyczną zdolność strony, która składa taki wniosek, do własnego działania w toczącym się postępowaniu (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15.05.2007 r. sygn. akt V CSK 37/07, LEX nr 442585).

 

Oceniając zatem opisaną przez Pana sytuację materialną jak i stan Pańskiego zdrowia przez pryzmat powołanych wyżej przepisów istnieje duże prawdopodobieństwo, iż zostanie Panu przyznany pełnomocnik z urzędu. Uznać należy, iż z uwagi na wyjątkowość zdarzenia nie był Pan w stanie przygotować się finansowo do poniesienia kosztów wynajęcia profesjonalnego pełnomocnika, posiadane oszczędności przeznaczył Pan na leczenie, a obecnie osiągany dochód również jest w większość przeznaczany na leczenie, wobec czego nie jest Pan w stanie poczynić kolejnych oszczędności. Nie jest również zasadne odłożenie wniesienia pozwu na przyszłość, gdyż dopóki nie uzyska Pan pełnej sprawności (a wspomóc ma to rehabilitacja) nie będzie w stanie uzyskiwać wyższych dochodów, które przeznaczyłby Pan na prawnika. Nadto stan Pana zdrowia powinien uzasadniać konieczność skorzystania z profesjonalnej pomocy, której kosztów nie jest Pan w stanie ponieść z uwagi na stan majątkowy.

 

Należy mieć jednakże na uwadze, iż sąd weźmie pod uwagę również zarobki Pańskiej małżonki (zgodnie z art. 23 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego małżonkowie zobowiązani są m.in. do wzajemnej pomocy, także finansowej), posiadany przez Pana majątek oraz ewentualne uzyskane już środki pieniężne z ubezpieczenia.

  

 

Podstawa prawna:
art. 117 i 1171 kodeksu postępowania cywilnego;
postanowienie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 17.05.2012 r. sygn. akt III AUz 107/12, LEX nr 1164694;
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15.05.2007 r. sygn. akt V CSK 37/07, LEX nr 442585;
art. 23 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

 

zaktualizowano: październik 2012

 

Mieszkam wraz z mężem i dwójką małych dzieci w mieszkaniu komunalnym. Mąż stracił pracę, w związku z tym nie stać nas było na opłacanie czynszu. Powstała spora zaległość, gmina wypowiedziała nam umowę najmu i wystąpiła do sądu z pozwem o eksmisję. Słyszałam o nowych przepisach umożliwiających eksmisję na bruk. Boję się, że nas to czeka i  nie będziemy mieli się gdzie podziać.

 

Szanowna Pani,

Właściciel (w tym wypadku gmina) może wypowiedzieć stosunek najmu, jeżeli lokator jest w zwłoce z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu co najmniej za trzy pełne okresy płatności, pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności.

Po wypowiedzeniu umowy najmu przez gminę przebywają Państwo w lokalu bez tytułu prawnego, w związku z czym jest to podstawa do orzeczenia przez sąd eksmisji.

Faktycznie na początku 2012 r. weszło w życie Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 grudnia 2011 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania w sprawach o opróżnienie lokalu lub pomieszczenia albo o wydanie nieruchomości (Dz.U.2012.11) , zgodnie z którym eksmisja ostatecznie może zostać wykonana nawet do noclegowni, schroniska, bądź innej placówki zapewniającej miejsca noclegowe.

Proszę się jednak tego nie obawiać, ponieważ prawo chroni pewne kategorie osób, poprzez przyznanie im uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego. Mianowicie, sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego wobec  kobiety w ciąży,  małoletniego, niepełnosprawnego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej lub ubezwłasnowolnionego oraz sprawującego nad taką osobą opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą, obłożnie chorych, emerytów i rencistów spełniających kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej, osoby posiadającej status bezrobotnego, osoby spełniającej przesłanki określone przez radę gminy w drodze uchwały - chyba że osoby te mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany. Obowiązek zapewnienia lokalu socjalnego ciąży na gminie właściwej ze względu na miejsce położenia lokalu podlegającego opróżnieniu.

Spełniają więc Państwo dwie z powyższych przesłanek, mają Państwo dzieci, a ponadto mąż jest osobą posiadającą status bezrobotnego (oczywiście jeżeli jest zarejestrowany w Urzędzie Pracy jako bezrobotny). W związku z tym, w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu przyznane zostanie Państwu prawo do lokalu socjalnego, a eksmisja zostanie wstrzymana do czasu złożenia przez gminę oferty zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego.

Trzeba mieć jednak na uwadze, iż lokal socjalny to co prawda lokal nadający się do zamieszkania ze względu na wyposażenie i stan techniczny, ale może on jednak być o obniżonym standardzie. Powierzchnia pokoi przypadająca na członka gospodarstwa domowego najemcy nie może być mniejsza niż 5 m2, a w wypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego 10 m2. W związku z tym powierzchnia lokalu w Państwa przypadku nie może być mniejsza niż 20 m2      

Podstawa prawna:

Ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (art. 11 i 14)

Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 grudnia 2011 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania w sprawach o opróżnienie lokalu lub pomieszczenia albo o wydanie nieruchomości (Dz.U.2012.11)

zaktualizowano: wrzesień 2012

 

Kilka dni temu kupiłam na pokazie komplet garnków. Po powrocie do domu zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę ich nie potrzebuję, a poza tym są one dla mnie zdecydowanie za drogie. Chciałabym oddać towar, jednak umowa, którą podpisałam nie przewiduje w ogóle takiej możliwości. Czy znaczy to, że nie mogę odstąpić od umowy?

 

Szanowna Pani,

Umowy zawierane na tzw. pokazach są kontraktami, które przepisy określają, jako umowy zawierane poza lokalem przedsiębiorstwa. Zgodnie z prawem od umowy takiej można odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie 10 dni od dnia zawarcia umowy. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument nie jest zobowiązany do zapłaty za towar. Jeżeli jednak dokonał już zapłaty, sprzedawca powinien kwotę tą zwrócić.

 

Sprzedawca, który zawiera umowę poza lokalem przedsiębiorstwa ma obowiązek poinformować kupującego o możliwości odstąpienia od umowy. Co więcej, sprzedawca obowiązany jest wręczyć wzór oświadczenia o odstąpieniu z oznaczeniem swoich danych takich jak imię, nazwisko (lub nazwa) oraz adres zamieszkania (lub siedziby) oraz pisemne potwierdzenie zawarcia umowy. Sprzedawca może zażądać od kupującego, aby ten potwierdził na piśmie, że został pouczony o prawie do odstąpienia.

 

Co jednak zrobić w sytuacji, gdy sprzedawca pomimo swego obowiązku nie informuje Kupującego o prawie do odstąpienia od umowy albo nie przewiduje takiej możliwości w umowie? Czy oznacza to, że od umowy takiej nie można odstąpić? Absolutnie nie. Od umowy takiej można odstąpić w terminie 10 dni od dnia, w którym Kupujący dowiedział się o takiej możliwości (np. z prasy, Internetu, od Rzecznika Praw Konsumenta czy w Ośrodku Porad Prawnych). Należy jednak pamiętać, że termin ten jest ograniczony do maksymalnie 3 miesięcy od daty wykonania umowy (czyli od dnia jej podpisania lub też wydania towaru).

 

Zatem w sytuacji opisanej przez Panią, należy w terminie 10 dni od dnia, w którym uzyskała Pani informację o możliwości odstąpienia od umowy złożyć sprzedawcy pisemne oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Oświadczenie takie najlepiej wysłać listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, a otrzymany towar niezwłocznie zwrócić sprzedawcy.

 

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000 r. Nr 22, poz. 271 ze zm.).

 

Wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy:

 

Miejscowość, Data

 

Dane Kupującego

(Imię i Nazwisko

Adres zamieszkania)

                                                                                              Dane Sprzedawcy

                                                                                              (Imię i Nazwisko / Nazwa

                                                                                              Adres zamieszkania / Siedziby)

 

OŚWIADCZENIE

O ODSTĄPIENIU OD UMOWY ZAWARTEJ POZA LOKALEM PRZEDSIĘBIORSTWA

 

                Oświadczam, że zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000 r. Nr 22, poz. 271 ze zm.) odstępuję od umowy nr ….................. zawartej w ….................... z dnia ….......................... .

                Proszę o zwrot kwoty ….................. zł (słownie: …................................................................) przekazem pocztowym na adres …................................. / przelewem na konto bankowe nr ….................................................... w terminie …........... dni.

 

                Jednocześnie informuję, że zakupiony towar jest do odebrania pod adresem …......................... w terminie wcześniej uzgodnionym (kontakt nr tel. ….........................).

 

                                                                                                              Podpis Kupującego

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

Miesiąc temu zmarł mój ojciec, pozostawił po sobie długi. Jestem jedyną spadkobierczynią. Czy będę musiała je spłacić?

 

 

Szanowna Pani,

Faktycznie, na spadkobiercę przechodzi odpowiedzialność za długi spadkowego zmarłego.


Z odpowiedzialności tej można się jednak zwolnić. W ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania (najczęściej jest to moment śmierci spadkodawcy) powinien złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku (art. 1015 par. 1 k.c.). Oświadczenie takie można złożyć przed sądem lub przed notariuszem. Brak złożenia takiego oświadczenia jest równoznaczny z prostym przyjęciem spadku, czyli z przyjęciem spadku także, z długami i to bez ograniczenia (art. 1015 par. 2 k.c.) Spadkobierca, który spadek odrzucił traktowany jest tak, jakby nie dożył otwarcia spadku. Należy jednak pamiętać, iż nie ma spadków bezdziedzicznych, w związku z tym w sytuacji, kiedy jeden ze spadkobierców odrzuca spadek, przechodzi on na kolejnych spadkobierców, a ostatecznie na gminę ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy i Skarb Państwa.

 

Spadkobierca może także przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza, czyli z ograniczoną odpowiedzialnością za długi spadkowe.  Zgodnie z art. 1031 par.2 k.c. spadkobierca odpowiada za nie tylko do wartości ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku. Jest to korzysta sytuacja, kiedy długi spadkodawcy nie przewyższają jego majątku. Wiąże się to jednak z obowiązkiem dokonania spisu inwentarza, czyli cennych rzeczy należących do spadkodawcy. Spis taki sporządza komornik. Opłata od dokonania tej czynności wynosi 10% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego za każdą rozpoczętą godzinę (art. 53 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji).

Warto zauważyć również, że prawo chroni osoby nie mające pełnej zdolności do czynności prawnych (np. małoletnie) oraz osoby, co do których, istnieje podstawa do całkowitego ubezwłasnowolnienia, a także osoby prawne. Przyjmuje się, iż osoby te w razie braku oświadczenia o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku, przyjmują go z dobrodziejstwem inwentarza. (art. 1015 par. 2 k.c.).  Ponadto, jeżeli jeden ze spadkobierców przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, uważa się, że także spadkobiercy, którzy nie złożyli w terminie żadnego oświadczenia, przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza (art. 1016 k.c.)

 

Jeżeli jednak rodzice chcą uchronić małoletniego przed wezwaniami do zapłaty i rozprawami mogą odrzucić spadek w jego imieniu. Na dokonanie tej czynności muszą jednak uzyskać zgodę sądu opiekuńczego (art. 101 par. 3 k.r.o.).

 

Kiedy umiera nam ktoś bliski nie mamy głowy do tego aby zastanawiać się nad tym, czy zmarły posiadał długi, nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że jako spadkobiercy ponosimy za nie odpowiedzialność. W związku z tym należy pamiętać o 6 miesięcznym terminie, na odrzucenie spadku lub przyjęcie go z dobrodziejstwem inwentarza. Koszt takiego oświadczenia to 50 zł. Możne się okazać, że jest to kwota niewielka, w porównaniu z tą, którą przyjdzie nam zapłacić spłacając długi najbliższych.

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

Ojciec mój zmarł pozostawiając testament. W testamencie, jako powołaną do całego spadku, wskazał tylko moją siostrę. Czy mnie i mojej matce nic nie przysługuje?

 

 

Szanowna Pani,

W polskim prawie istnieją dwa rodzaje spadkobrania – ustawowe i testamentowe. Jeżeli spadkobierca nie pozostawił testamentu, zastosowanie będą miały przepisy o dziedziczeniu ustawowym.

 

W omawianej sytuacji spadkobierca rozporządził na wypadek śmierci testament.  Oznacza to, że powołaną do całego spadku jest tylko córka wskazana w testamencie. Zstępnym (dzieci, wnuki), małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadł przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (art. 991 k.c.). Jest to tzw. zachowek.

 

Roszczenia uprawnionego z tytułu zachowku oraz roszczenia spadkobierców o zmniejszenie zapisów zwykłych i poleceń przedawniają się z upływem lat pięciu od ogłoszenia testamentu (art. 1007 § 1 k.c.).

 

Zachowek nie przysługuje, jeżeli spadkodawca w testamencie wydziedziczył uprawnionego do zachowku (art. 1008 k.c. i nast.).

 

Podsumowując, zarówno Pani jak i Pani matka, jeżeli nie zostały wydziedziczone mogą, po wydaniu postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku albo aktu poświadczenia dziedziczenia, wnieść do sądu pozew o zachowek. Właściwym jest sąd ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy, a jeżeli jego miejsca zamieszkania w Polsce nie da się ustalić, sąd miejsca, w którym znajduje się majątek spadkowy lub jego część (art. 39 k.p.c.). Pozew wnosi się do sądu rejonowego – jeżeli kwota dochodzonego zachowku nie przekracza 75.000 zł, natomiast powyżej tej kwoty właściwy jest sąd okręgowy. Jako pozwaną należy podać osobę wskazaną w testamencie.

 

Od pozwu uiszcza się opłatę sądową w wysokości 5 % wartości dochodzonego roszczenia.

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

Znalazłem aparat cyfrowy w miejscu publicznym. Czy mogę go zatrzymać?

 

 

Szanowny Panie,

Postępowanie w sprawie znalezienia rzeczy zagubionych reguluje kodeks cywilny oraz rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 14 czerwca 1966 roku w sprawie rzeczy znalezionych.

 

Nawet jeśli znalazca, czyli osoba która znalazła rzecz, nie wie, kim jest jej właściciel, czy nie zna jego adresu, to i tak nie może jej zatrzymać na własność. W takim przypadku należy skontaktować się z odpowiednią instytucją. To, gdzie należy zgłosić znalezienie zagubionej rzeczy lub ją oddać, zależy od miejsca znalezienia, jak i rodzaju tej rzeczy.

 

         1. Jeżeli znalezienie aparatu nastąpiło w budynku publicznym albo w innym budynku lub pomieszczeniu otwartym dla publiczności oraz w razie znalezienia rzeczy w wagonie kolejowym, na statku lub innym środku transportu publicznego – wówczas nie można zatrzymać aparatu, bowiem znalazca obowiązany jest w tych wypadkach oddać rzecz zarządcy budynku lub pomieszczenia albo właściwemu zarządcy środków transportu publicznego.

         2. W przypadku gdy znalezienie aparatu nastąpiło w innym miejscu niż w punkcie 1 -  wówczas jeżeli znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy organ państwowy, tj. starostę właściwego miejscowo dla terenu, na którym znaleziono aparat. Znalazca może zatrzymać ten aparat, jednakże na żądanie ww. organu powinien oddać tę rzecz na przechowanie temu organowi. W sytuacji, gdy znalazca przechowuje aparat u siebie stosuje się odpowiednio przepisy o nieodpłatnym przechowaniu, tj. znalazca zobowiązany jest zachować rzecz w stanie nie pogorszonym.

 

Jeśli znaleziony przez Pana aparat cyfrowy nie zostanie odebrany przez osobę uprawnioną w ciągu roku od dnia wezwania jej przez właściwy organ, a w razie niemożności wezwania – w ciągu dwóch lat od ich znalezienia, stanie się on Pana własnością. Jeżeli rzecz znaleziona stanie się Pana własnością, organ przechowujący zawiadomi o tym Pana, a w wypadku gdy rzecz była przechowywana przez ten organ, wezwie Pana do odbioru rzeczy. Jednakże odbierając rzecz, należy się liczyć z tym, że koszty przechowywania rzeczy oraz utrzymania jej w należytym stanie, a także koszty poszukiwań właściciela rzeczy, do wysokości wartości rzeczy w dniu odbioru, obciążają uprawnionego do odbioru, w tym przypadku - znalazcę.

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

Mam zamiar podpisać umowę przenoszącą własność nieruchomości- chcę kupić dom. W przedmiotowej umowie przewidziany jest zadatek w kwocie 20.000 złotych jako jej zabezpieczenie. Co się dzieje z zadatkiem w przypadku odstąpienia przez jedną ze stron od zawarcia umowy z winy tej strony oraz w przypadku gdy dochodzi do wykonania zawartej umowy?

 

Szanowny Panie,

Zgodnie z art. 394 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r., Kodeks cywilny w braku odmiennego zastrzeżenia umownego albo zwyczaju zadatek dany przy zawarciu umowy ma to znaczenie, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. W sytuacji, gdy dochodzi do wykonania zawartej umowy zadatek ulega zaliczeniu na poczet świadczenia strony, która go dała. Natomiast, gdy zaliczenie nie jest możliwe, zadatek ulega zwrotowi.

 

Mając powyższe na uwadze, należy stwierdzić, że w przypadku gdy nie dojdzie do zawarcia umowy przenoszącej własność nieruchomości z winy sprzedawcy, będzie miał Pan prawo żądania od sprzedawcy sumy dwukrotnie wyższej od danego zadatku, czyli kwoty 40.000 złotych, a w przypadku, gdy to z Pana winy nie dojdzie do zawarcia umowy sprzedawca będzie mógł otrzymany zadatek w kwocie 20.000 złotych zatrzymać. Natomiast w przypadku, gdy dojdzie do wykonania zawartej umowy zadatek w kwocie 20.000 złotych ulega zaliczeniu na poczet Pana świadczenia, tzn. kwota którą będzie Pan zobowiązany zapłacić za nieruchomość zostanie pomniejszona o kwotę zadatku, który wręczył Pan sprzedawcy.

 

Podstawa prawna: art. 394 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r., Kodeks cywilny.

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

W skład masy spadkowej wchodzi nieruchomość, w której spadkodawca-mój ojciec zamieszkiwał przed śmiercią. Posiadam prawomocne postanowienie sądu w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku, zgodnie z którym, spadek po zmarłym ojcu nabyłem w udziale ½ wraz ze swoim bratem. Obecnie nikt w mieszkaniu ojca nie zamieszkuje i chciałbym sprzedać nieruchomość i podzielić się pieniędzmi uzyskanymi ze sprzedaży z bratem, który nie wyraża zgody na jej sprzedaż. Jakie mogą być rozstrzygnięcia sądu w zakresie działu spadku?

 

Szanowny Panie,

Zgodnie z unormowaniami zawartymi w prawie polskim podział spadku sąd może przeprowadzić na różne sposoby poprzez:

 

         1. Przyznanie przedmiotu jednemu spadkobiercy i obciążenie obowiązkiem spłaty pozostałego współspadkobiercy;
         2. Podział cywilny, który oznacza sprzedaż przedmiotu wchodzącego w skład spadku i podział uzyskanej ze sprzedaży sumy pieniężnej pomiędzy spadkobierców zgodnie z wielkością ich udziału w masie spadkowej. 

 

Z opisanej przez Pana sytuacji wynika, iż sąd może zarządzić sprzedaż mieszkania i dokonać podziału sumy uzyskanej ze zbycia bądź też może postanowić o przyznaniu bratu nieruchomości z obowiązkiem spłaty Pana udziału w tym majątku.

 

We wniosku o dział spadku może Pan zaproponować sposób podziału majątku oraz wskazać okoliczności mogące mieć wpływ na rozstrzygnięcie sądu, który po zapoznaniu się ze sprawą podejmie ostateczną decyzję w sprawie podziału masy spadkowej.

 

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.)

Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. — Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 z późn. zm.)

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

1 maja 2010 r. zmarli moi rodzice. Jako jedyny spadkobierca odziedziczyłem po nich dom, który znajduje się na działce o powierzchni 25 arów, w którym mieszkam od urodzenia. Ostatnio dowiedziałem się, że część nieruchomości (dokładnie 15 arów) rodzice nabyli w drodze pisemnej umowy kupna-sprzedaży zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego z dnia 12.05.1982r. W rejestrze gruntów prowadzonym przez starostę, jako właściciel tej części nieruchomości nadal widnieje poprzednik. Poprzedni właściciel nie żyje i nigdy nie rościł sobie żadnych praw do przedmiotowej działki.  Co należy zrobić, by uregulować kwestię własności?

 

Umowa kupna-sprzedaży nieruchomości dla swej ważności wymaga zachowania formy aktu notarialnego. W przypadku jej braku umowa jest nieważna. Jednakże, jeśli Pana rodzice władali nieruchomością, jako posiadacze samoistni, można dochodzić stwierdzenia nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia. Kwestię zasiedzenia regulują art. 172-176 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny.

 

Przesłankami zasiedzenia są:

a)    samoistne nieprzerwane posiadanie i

b)    upływ czasu potrzebnego do zasiedzenia, który wynosi 30 lat, przy czym do nabycia nieruchomości przez zasiedzenie w krótszym czasie (20 lat) niezbędna jest przesłanka dobrej wiary, która nie jest wymagana przy posiadaniu trzydziestoletnim, przy którym wystarczy sam upływ czasu.

 

Posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi mieć charakter posiadania samoistnego – władanie rzeczą jak właściciel, o czym świadczą okoliczności dostrzegalne dla innych osób. Należy pamiętać, że oddanie rzeczy we władanie innej osobie - posiadaczowi zależnemu (art. 337 k.c.) i dzierżycielowi (art. 338 k.c.) nie wyłącza posiadania samoistnego, gdyż może być ono wykonywane bezpośrednio przez posiadacza samoistnego lub za pośrednictwem innych osób.

 

Definicja złej wiary jest zawarta w art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece. Przenosząc ją na grunt Kodeksu cywilnego można uznać, że w złej wierze jest ten, kto wie albo powinien wiedzieć, że prawo własności przysługuje nie jemu, lecz innej osobie (orzeczenie SN z 13.01.2000 r. II CKN 657/98). Zdaniem Sądu Najwyższego nie jest w dobrej wierze posiadacz samoistny, który nabył posiadanie nieruchomości na podstawie umowy mającej na celu przeniesienie własności, zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego. osoba taka bowiem zdaje sobie sprawę z tego, że nie nabywa prawa własności (zob. m.in. uchwała SN z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91).

 

Według art. 176 § 1 k.c., jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania swego poprzednika. Jeżeli jednak poprzedni posiadacz uzyskał posiadanie nieruchomości w złej wierze, czas jego posiadania może być doliczony tylko wtedy, gdy łącznie z czasem posiadania obecnego posiadacza wynosi przynajmniej 30 lat. Zasady te stosuje się odpowiednio, gdy obecny posiadacz jest spadkobiercą poprzedniego posiadacza.

 

Postępowanie o stwierdzenie zasiedzenia regulują art. 609-610 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego.

 

Podsumowując, Pana rodzice byli samoistnymi posiadaczami w złej wierze. Nieruchomość była w ich posiadaniu przez 28 lat, natomiast od dwóch lat jest w Pana posiadaniu. Tym samym upłynął wymagany okres dla zasiedzenia w złej wierze, czyli 30 lat.

 

Może Pan złożyć do sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości wniosek o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie. Opłata od wniosku wynosi 2000 zł. Wydane w postępowaniu nieprocesowym postanowienie o stwierdzeniu zasiedzenia jest dowodem nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie (nabycie pierwotne) i stanowi podstawę wpisu prawa własności do księgi wieczystej. We wniosku należy wskazać wnioskodawcę oraz innych zainteresowanych (np. spadkobierców), a w przypadku ich braku lub nieposiadania przez wnioskodawcę wiedzy na ten temat, sąd wezwie ich przez ogłoszenie. Ogłoszenie powinno być umieszczone w piśmie poczytnym na całym obszarze państwa i podane publicznie do wiadomości w miejscu położenia nieruchomości, w sposób w miejscu tym przyjęty (m.in. w lokalu urzędu gminy). We wniosku powinien Pan wskazać wszelkie dowody na poparcie swoich twierdzeń (m.in. świadków).

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

Chciałabym złożyć w sądzie pozew o zapłatę kwoty w wysokości 2.000 zł, jednakże nie stać mnie na poniesienie opłaty od pozwu.  Jestem osobą samotnie wychowującą niepełnosprawne dziecko, utrzymujemy się jedynie z pomocy otrzymywanej z MOPS. Czy mogłabym być zwolniona od poniesienia tej opłaty? Jeśli tak, to co powinnam zrobić?

 

Szanowna Pani,

Zgodnie z art. 102 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (j.t. Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 ze zm.), zwolnienia od poniesienia kosztów sądowych (w tym opłaty od pisma procesowego) może się domagać każda osoba fizyczna, która wraz z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych złoży w sądzie oświadczenie, z którego wynika, że nie jest w stanie ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Oświadczenie to obejmuje szczegółowe dane o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania osoby ubiegającej się o zwolnienie od kosztów.

 

Oświadczenie o stanie rodzinnym i majątkowym składa się na specjalnym formularzu, który jest bezpłatnie udostępniony w sekretariacie sądu oraz na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości (www.ms.gov.pl).

 

Brak złożenia tego oświadczenia lub brak podania wszystkich wymaganych danych
w oświadczeniu traktowany jest jako brak formalny wniosku, a co za tym idzie będzie skutkował wezwaniem strony do jego poprawienia lub uzupełnienia w terminie tygodniowym.

 

Sąd rozstrzyga o przyznaniu zwolnienia od kosztów sądowych w całości lub w części bądź odmowie zwolnienia od kosztów sądowych.

 

Strona w całości zwolniona od kosztów sądowych z mocy ustawy nie uiszcza opłat sądowych i nie ponosi wydatków, które obciążają tymczasowo Skarb Państwa (art. 100 w/w ustawy). Natomiast częściowe zwolnienie od poniesienia kosztów może polegać na zwolnieniu od poniesienia albo ułamkowej lub procentowej ich części, albo określonej ich kwoty, albo niektórych opłat lub wydatków. Może też polegać na przyznaniu zwolnienia co do pewnej części roszczenia lub co do niektórych roszczeń dochodzonych łącznie (art. 101 w/w ustawy).

 

Należy pamiętać, że sąd może zarządzić stosowne dochodzenie, jeżeli na podstawie okoliczności sprawy lub oświadczeń strony przeciwnej powziął wątpliwości, co do rzeczywistego stanu majątkowego strony domagającej się zwolnienia od kosztów sądowych lub z niego korzystającej. Dodatkowo, wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych może zostać cofnięty, jeśli okoliczności, na które strona powoływała się nie istniały lub przestały istnieć. Strona, która uzyskała zwolnienie na podstawie świadomego podania nieprawdziwych okoliczności, zostanie ono cofnięte, a osoba ta powinna się liczyć z zapłatą grzywny w wysokości 1000 zł.

 

Reasumując, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie Pani zwolniona z obowiązku poniesienia kosztów sądowych. W tym celu koniecznym jest złożenie wraz z wnioskiem o przyznanie zwolnienia od kosztów sądowych, oświadczenia o stanie rodzinnym i majątkowym, z którego będzie wynikało, że nie jest Pani w stanie pokryć tych kosztów bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Wniosek o przyznanie zwolnienia od kosztów sądowych może Pani zawrzeć zarówno w przygotowywanym pozwie o zapłatę lub w oddzielnym piśmie, jak również może Pani go zgłosić ustnie na rozprawie.

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

Dwa lata temu przekazałam córce mieszkanie w drodze darowizny. Czy jest możliwość jej odwołania?

 

 

Szanowna Pani,

Darowizna może zostać odwołana, jednak tylko w ściśle określonych przypadkach.  Kodeks cywilny rozróżnia dwie sytuacje, odwołanie darowizny nie wykonanej, kiedy przedmiot darowizny nie został jeszcze przekazany obdarowanemu oraz wykonanej, kiedy przedmiot został mu już przekazany.

 

Zgodnie z art. 896 k.c., darowizna jeszcze niewykonana może zostać odwołana ze względu na znaczną zmianę stanu majątkowego darczyńcy. Oznacza to, że gdyby darczyńca wykonał darowiznę nie byłby w stanie zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb np. zapłacić rachunków, kupić jedzenia czy też leków ani potrzeb osób wobec których jest obciążony obowiązkiem alimentacyjnym (np. dzieci).

 

Natomiast darowizna wykonana zgodnie z art. 898 k.c. może zostać odwołana z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanego. Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu tłumaczy to, jako niewłaściwe i krzywdzące zachowania zarówno wobec darczyńcy jak i osób dla niego bliskich. Mogą one polegać np. na popełnieniu przestępstwa skierowanego przeciwko życiu, zdrowiu, czci i godności osobistej, a także mieniu. Przy czym muszą to być zachowania świadome i nacechowane złą wolą (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2000 r. I CKN 919/98).

 

Odwołanie darowizny następuje poprzez złożenie obdarowanemu oświadczenia na piśmie. W przypadku nieruchomości to jednak nie wystarczy. Niezbędne jest także przeniesienie przedmiotu darowizny w drodze umowy z powrotem na darczyńcę. Jeżeli jednak obdarowany nie chce dokonać tej czynności, należy wystąpić do sądu z powództwem o zobowiązanie go do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu własności nieruchomości z powrotem na darczyńcę.  Orzeczenie sądowe zastąpi oświadczenie woli obdarowanego, w związku z tym na jego podstawie będzie można dokonać wpisu w księdze wieczystej. Pozew należy skierować odpowiednio do sądu rejonowego, jeżeli wartość przedmiotu sporu (w tym wypadku wartość darowizny) nie przekracza kwoty 75 000 zł albo do sądu okręgowego, jeżeli wartość  przekracza tą kwotę (art. 17 pkt 4 k.p.c.). Należy pamiętać także, że pozew taki powinien zostać opłacony. Opłata wynosi 5 % wartości przedmiotu sporu.

 

Warto wspomnieć także o tym, iż jeżeli darczyńca przebaczył obdarowanemu nie może odwołać darowizny.  Nie może odwołać jej także po upływie roku od dnia, w którym dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego.

 

Uprawnienie do odwołania darowizny posiadają także spadkobiercy darczyńcy, jednak tylko w sytuacji, gdy  darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do jej odwołania albo gdy obdarowany umyślnie pozbawił darczyńcę życia lub umyślnie wywołał rozstrój zdrowia, którego skutkiem była śmierć darczyńcy (art. 899 k.c.). 

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

Sąd Rejonowy w Elblągu doręczył mi kilka dni temu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Z pisma wynika, że mam zapłacić firmie windykacyjnej należność sprzed około 5-6 laty za niezapłacony rachunek telefoniczny. Czy Sąd mógł wydać taki nakaz bez mojej wiedzy? Czy Sąd słusznie zasądził ode mnie należność, która moim zdaniem jest już przedawniona? W jaki sposób mogę się teraz odwołać od tego nakazu?

 

Odpowiadając na pytania Klienta wskazać na początku należy, że Sąd wydaje nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym bez udziału pozwanego (czyli na posiedzeniu niejawnym) jeżeli powód przedłoży dokumenty, na podstawie których bezspornie wynika istnienie wierzytelności (np. umowa, wezwania do zapłaty, wyciąg z ksiąg rachunkowych). Sąd nie bada na tym etapie kwestii przedawnienia dochodzonej wierzytelności – zajmie się nią dopiero po wniesieniu takiego zarzutu przez pozwanego. Sąd następnie doręcza tak wydany nakaz zapłaty pozwanemu wraz z pozwem i pouczeniem o sposobie wniesienia sprzeciwu oraz o skutkach niezaskarżenia nakazu.

 

W terminie dwóch tygodni od otrzymania nakazu zapłaty pozwany może wnieść od niego sprzeciw. Pismo zawierające sprzeciw wnosi się do sądu, który wydał nakaz zapłaty, a w przypadku nakazu wydanego przez referendarza sądowego - do sądu, przed którym wytoczono powództwo. W sprzeciwie pozwany powinien wskazać, czy zaskarża nakaz w całości czy w części, przedstawić zarzuty oraz wszystkie okoliczności faktyczne i dowody na ich potwierdzenie. Jeżeli pozew wniesiono na urzędowym formularzu, wniesienie sprzeciwu wymaga również zachowania tej formy.

 

W razie prawidłowego wniesienia sprzeciwu nakaz zapłaty traci moc, a przewodniczący wyznacza rozprawę i zarządza doręczenie powodowi sprzeciwu razem z wezwaniem na rozprawę.

 

Ponieważ sąd nie rozpoznaje zarzutu przedawnienia z urzędu, Klient powinien w sprzeciwie podnieść taki zarzut. Roszczenie dochodzone przez powoda jest tzw. roszczeniem okresowym, a zatem ulega ono przedawnieniu w terminie 3 lat.

 

Podsumowując, w celu skutecznej obrony Klient powinien w terminie dwóch tygodni od dnia otrzymania nakazu zapłaty złożyć sprzeciw (jeżeli pozew został wniesiony na urzędowym formularzu, sprzeciw należy również na takim formularzu złożyć – wzór do pobrania w każdym sądzie lub na stronie ms.gov.pl) do sądu, który wydał nakaz zapłaty. W sprzeciwie Klient powinien podnieść zarzut przedawnienia dochodzonej wierzytelności, a także odnieść się do pozostałych zarzutów zawartych w pozwie.

 

Podstawa prawna:

- art. 4971 – art. 505 kodeksu postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 ze zm.);

- art. 117 i 118 kodeksu cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zm.).

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

Moi rodzice w 1981 r. przepisali na mojego brata w drodze umowy dożywocia własność gospodarstwa rolnego. Brat zmarł w 2009 r., zostało przeprowadzone postepowanie o stwierdzenie nabycia spadku i dział spadku w wyniku, których zobowiązanymi z tytułu umowy dożywocia wobec moich rodziców stali się spadkobiercy brata tj. jego małżonka oraz dwóch synów. Małżonka zmarłego brata jest osobą chorą na schizofrenię. Często zdarza się, że wszczyna awantury, wyzywa, poniża rodziców, szarpie ich. Natomiast starszy, pełnoletni, bezrobotny syn nałogowo nadużywa alkoholu i zaczął sprzedawać składniki majątkowe należące do gospodarstwa rolnego przekazanego wcześniej w ramach umowy dożywocia. Żaden ze spadkobierców nie wywiązuje się z zobowiązań wynikających z umowy dożywocia. Czy w niniejszej sprawie możliwe jest rozwiązanie umowy dożywocia przez Sąd?

 

Zgodnie z art. 908 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (dalej k.c.) jeżeli w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązał się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie (umowa o dożywocie), powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę, jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym.

 

Natomiast zgodnie z art.  913 § 1 k.c., jeżeli z jakichkolwiek powodów wytworzą się między dożywotnikiem a zobowiązanym takie stosunki, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności, sąd na żądanie jednej z nich zamieni wszystkie lub niektóre uprawnienia objęte treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień. Ponadto zgodnie z art. 913 § 2 k.c., w wypadkach wyjątkowych sąd może na żądanie zobowiązanego lub dożywotnika, jeżeli dożywotnik jest zbywcą nieruchomości, rozwiązać umowę o dożywocie. Do rozwiązania umowy dożywocia konieczne jest wystąpienie wymogów z art. 913 § 1 k.c., a nadto wyjątkowość zaistniałej sytuacji.

 

Wyjątkowość sytuacji wyraża się przede wszystkim w fakcie, że zamiana dożywocia na rentę nie prowadzi do należytego rezultatu (np. gdy zobowiązany nie jest w stanie płacić renty zaspokajającej potrzeby dożywotnika), ale także w drastycznym naruszaniu przez zobowiązanego zasad współżycia społecznego (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 21 listopada 1995 r. I ACr 520/95). Ponadto cechą wspólną wszystkich zaszłości, jakie kwalifikują wypadek z art. 913 § 2 k.c., jako "wyjątkowy", jest krzywdzenie dożywotnika, agresja i zła wola po stronie jego kontrahenta, a nie samo negatywne nastawienie dożywotnika do kontrahenta. „Wyjątkowość wypadku” może manifestować się przez częste intensywne awantury między stronami umowy dożywocia, w tym zwłaszcza awantury połączone z naruszaniem nietykalności cielesnej stron, przez usuwanie przemocą dożywotnika z domu, niszczenie jego rzeczy, permanentne poniżanie jego godności osobistej lub, także, przez całkowite niewywiązywanie się z obowiązków wobec dożywotnika, i to mimo podejmowania przez niego odpowiednich kroków, aby obowiązki te mogły być wykonywane (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 1997 r. III CKN 50/97).

 

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, jeżeli Pana rodzice będą w stanie udowodnić zeznaniami świadków, nagraniami z dyktafonu, interwencjami policji że synowa wszczyna awantury, wyzywa, poniża i ich szarpie to istnieje szansa, że Sąd uzna, że pomiędzy dożywotnikami a zobowiązaną - synową z winy zobowiązanej wytworzyły się takie stosunki, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności oraz że mamy do czynienia z wyjątkowym wypadkiem. W związku z powyższym najprawdopodobniej w stosunku pomiędzy dożywotnikami a synową, Sąd rozwiąże umowę dożywocia. Natomiast jeśli chodzi o umowę dożywocia pomiędzy dożywotnikami a synami, Sąd oddali powództwo o rozwiązanie umowy, ponieważ nie zachodzi wyjątkowy wypadek określony w art. 913 § 2 k.c.

 

zaktualizowano: lipiec 2012

 

Zamieszkujemy w lokalu mieszkalnym stanowiącym odrębną własność. Lokal znajduje się w budynku, w którym- poza naszym- wyodrębniony jest inny lokal. Budynek jest jednokondygnacyjny i istnieje możliwość fizycznego podziału budynku. Dla każdego z lokali prowadzona jest odrębna księga wieczysta.

         Budynek posadowiony jest na działce gruntu, dla której prowadzona jest odrębna księga wieczysta. Każdemu z właścicieli lokali przysługuje udział w nieruchomości gruntowej (po ½ całości nieruchomości gruntowej), jako prawo związane z własnością lokalu. Ukształtowanie nieruchomości gruntowej nie stanowi przeszkody w wydzieleniu z niej dwóch mniejszych działek gruntu, odpowiadających wielkością przysługującym udziałom współwłaścicieli.

         Na tle opisanego wyżej stanu często dochodzi do konfliktów z sąsiadami u źródeł, których leży odmienna wizja, co do korzystania z nieruchomości wspólnej oraz zakresu prac związanych z jej utrzymaniem. W szczególności nasi sąsiedzi nie wyrażają woli partycypowania w kosztach utrzymania nieruchomości wspólnej, a ponadto nasze plany dotyczące przeprowadzenia prac podnoszących walory estetyczne nieruchomości wspólnej nie spotykają się z aprobatą współwłaścicieli.

        W związku z powyższym zamiarem naszym jest zniesienie współwłasności nieruchomości gruntowej, na której znajduje się budynek mieszkalny.

 

Szanowni Państwo,

W przedmiotowej sprawie zastosowanie znajdą zarówno przepisy ustawy z dnia
23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.), dalej: k.c. (w szczególności przepisy o współwłasności- art. 195-221), ale także regulacje zawarte w ustawie z dnia 24 czerwca 1994r. o własności lokali (tekst jednolity: Dz. U. z 2000r. Nr 80 poz. 903 z późn. zm.), dalej także u.w.l.

 

Zgodnie z art. 210 zdanie pierwsze k.c. „każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności”. W myśl zaś art. 211 k.c. „każdy ze współwłaścicieli może żądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej, chyba że podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo że pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości”.

W przedmiotowej sprawie nie jest to jednak współwłasność, którą można znieść w każdych warunkach. Pamiętać bowiem należy, że udział każdego z właścicieli lokali mieszkalnych w nieruchomości gruntowej jest prawem związanym z własnością lokalu. Udziałem tym poszczególni właściciele nie mogą rozporządzać w oderwaniu od lokalu mieszkalnego, z którym udział jest związany.

 

W przedstawionym stanie faktycznym zastosowanie znajdą przepisy ustawy o własności lokali. Zgodnie z art. 3 ust. 1 u.w.l, „w razie wyodrębnienia własności lokali właścicielowi lokalu przysługuje udział w nieruchomości wspólnej, jako prawo związane z własnością lokali. Nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej, dopóki trwa odrębna własność lokali”. Jak stanowi ust. 2 cytowanego artykułu, „nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali”.

 

Należy jednak zwrócić uwagę na treść uchwały Sądu Najwyższego z dnia 14.07.2006r. (sygn. akt: III CZP 53/2006), zgodnie z którą przepis art. 3 ust. 1 zd. 2 ustawy o własności lokali nie wyłącza dopuszczalności zniesienia przez sąd odrębnej własności lokali w postępowaniu o zniesienie współwłasności nieruchomości wspólnej, jeżeli możliwy jest fizyczny podział budynku, w którym ustanowiono odrębną własność lokali.

 

W uzasadnieniu cytowanej uchwały Sąd Najwyższy wprost wskazał, iż „ustanowiony w art. 3 ust. 1 zd. 2 zakaz znoszenia współwłasności nieruchomości wspólnej, dopóki istnieje odrębna własność lokali, dotyczy takich stanów faktycznych, w których ustanowiono odrębną własność lokali w dużych budynkach, których podział prowadzący do całkowitego wyjścia ze współwłasności jest nierealny. Natomiast gdy mamy do czynienia z dwoma odrębnymi lokalami w budynku, który można podzielić, aktualne staje się także zniesienie odrębnej własności lokali przez sąd, by umożliwić przy spełnieniu przesłanek z art. 210 kc orzeczenie podziału fizycznego nieruchomości wspólnej.” Zaprezentowany pogląd Sąd Najwyższy potwierdził w postanowieniu z dnia 07.05.2008r. (sygn. akt: II CSK 664/2007).

 

Zgodnie z opisanym stanem faktycznym w przedmiotowej sprawie, podział budynku mieszkalnego jest możliwy, a zatem dopuszczalnym jest również zniesienie odrębnej własności lokali. To zaś umożliwia zniesienie współwłasności nieruchomości gruntowej, na której budynek ten jest posadowiony. Jak bowiem stanowi cytowany powyżej art. 3 ust. 1 zdanie drugie u.w.l., „nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej, dopóki trwa odrębna własność lokali”. Z cytowanej uchwały Sądu Najwyższego wynika natomiast, że zniesienie odrębnej własności lokali może nastąpić również w postępowaniu o zniesienie współwłasności nieruchomości wspólnej.

 

W aspekcie proceduralnym należy wskazać, iż zniesienie współwłasności dokonywane jest w trybie nieprocesowym. Kwestię tę regulują przepisy (w szczególności art. 617-625) ustawy z dnia 17 listopada 1964r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964r. Nr 43 poz. 296 z późn. zm.), dalej: k.p.c. Należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 606 k.p.c. „w sprawach z zakresu prawa rzeczowego właściwy jest sąd położenia rzeczy”. Wniosek o wszczęcie postępowania- w myśl art. 511 § 1 k.p.c.- powinien czynić zadość przepisom o pozwie (art. 187 i następne k.p.c.), z tą zmianą, że zamiast pozwanego należy wymienić zainteresowanych w sprawie. Ponadto, zgodnie z art. 617 k.p.c., „we wniosku o zniesienie współwłasności należy dokładnie określić rzecz mającą ulec podziałowi oraz przedstawić dowody prawa własności”.

 

Wniosek taki podlega opłacie na podstawie przepisów ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2010r. Nr 90 poz. 594 z późn. zm.). Zgodnie z art. 41 ust. 1 i 2 tej ustawy opłata od wniosku o zniesienie współwłasności wynosi 1.000 zł., a gdy wniosek zawiera zgodny projekt zniesienia współwłasności - 300 zł. W przedmiotowej sprawie, z uwagi jednak na konflikt miedzy współwłaścicielami, sporządzenie zgodnego projektu zniesienia współwłasności wydaje się być jednak niemożliwym.

 

zaktualizowano: lipiec 2012

www.efs.gov.pl www.kapitalludzki.gov.pl www.wmson.eu www.zintegrowani.eu
© 2011 Pytasz nie bladzisz
Biuro projektu
Al. M.J. Pilsudskiego 11/17 p.108       tel./fax: (89) 527 65 46
10-575 Olsztyn

internet: www.pytaszniebladzisz.eu
e-mail: biuro@pytaszniebladzisz.eu
extranet powrt do gry strony